Stowarzyszenie Żeglarskie Samoster

Quo vadimus nautae? Quocumque ventis et undis agimur...

Piszemy do Prezydenta RP - Apel o podpisanie nowelizacji "bezpatentowej"

Pierwotnie zamieszczony tekst został przez pomyłkę skasowany, więc anons jest nowy. Treść listu pozostaje bez zmian.

Odtworzenie tej wiadomości uznałem za konieczne dla uniknięcia zarzutów manipulacji oraz dlatego, że wypowiedzianych publicznie opinii nie mamy zamiaru się wypierać.

Andrzej Kapłan

Szanowny Pan Lech Kaczyński

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Szanowny Panie Prezydencie

W imieniu członków i sympatyków Stowarzyszenia Żeglarskiego „Samoster” zwracam się do Pana Prezydenta z gorącą prośbą o podpisanie uchwalonej przez Sejm w dniu 23 sierpnia 2007r. Ustawy o zmianie ustawy o sporcie kwalifikowanym i niektórych innych ustaw.

Nasze Stowarzyszenie jest organizacją żeglarzy, którzy z żeglarstwa czerpią jedynie osobistą satysfakcję, nie traktując go jako źródła finansowych korzyści i którzy uznali, że nie jest im potrzebna ustawowa opieka Polskiego Związku Żeglarskiego – organizacji skupiającej tylko nieco ponad 40 tysięcy członków (w tym gros członków "biernych", zrzeszonych jedynie poprzez przynależność do klubów), wobec szacowanej na 2 miliony osób liczby wszystkich żeglujących. Opieka ta, choć odbywa się pod hasłami bezpieczeństwa żeglujących, to ma na celu głównie zdobywanie kosztem wszystkich żeglarzy środków finansowych, przeznaczanych następnie poza wszelką kontrolą na utrzymanie kadr nie związanych z dotowaną przez państwo działalnością sportową „działaczy”, o rodowodzie wywodzącym się z okresu PRL. Działacze ci, pod wodzą pełniącego swą funkcję już drugą kadencję byłego prominentnego polityka SLD Wiesława Kaczmarka, którzy mentalnie pozostali w systemie politycznym odrzuconym przez Polaków w 1989 roku, tworzą enklawę tej przeszłości i nie przebierając w środkach dążą za wszelką cenę do utrzymania status quo w polskim żeglarstwie.

Potwierdzeniem powyższego stwierdzenia niech będzie inspirowana przez działaczy PZŻ medialna wrzawa wokół skutków niedawnej wichury na Mazurach. Choć w chwili obecnej wszyscy prowadzący jachty w myśl obowiązującego prawa muszą mieć patenty wydawane przez PZŻ, związek ten nie cofnął się przed wykorzystaniem ludzkich tragedii dla przekonywania tak społeczeństwa, jak i Pana Prezydenta do zawetowania wskazanej na wstępie ustawy.

Jaskrawym przykładem takiej postawy niech będzie wysłany do Pana Prezydenta list Stefana Heinricha – wieloletniego aparatczyka PZŻ, który będąc również instruktorem żeglarstwa, miast wziąć na siebie cząstkę odpowiedzialności za braki w wyszkoleniu żeglarskim ofiar usiłuje demagogicznie przerzucić odpowiedzialność za tragedię m.in. na nasze stowarzyszenie zapominając o tym, że obecnie szkolenie żeglarskie jest zmonopolizowane przez PZŻ, a nowe przepisy mogą wejść w życie zgodnie z zapisem nowelizacji dopiero od 01.01.2008r., więc nie mogły mieć absolutnie żadnego wpływu na zdarzenia na Mazurach.

W okresie po tych tragicznych wydarzeniach administracja rządowa i samorządowa województwa Warmińsko-Mazurskiego podjęła szereg decyzji zmierzających do poprawy organizacji i wyposażenia mazurskich służb ratowniczych. Uważamy, że nakłady finansowe i działania zwiększające możliwości służb ratowniczych na Mazurach są jak najbardziej wskazane. Jednak opublikowany, skierowany do Pana prezydenta wniosek odnośnie zawetowania nowelizacji świadczy o niezrozumieniu istoty sprawy. Ekstremalne zjawiska pogodowe to element żeglarstwa. Zapobiegać ich ewentualnym negatywnym skutkom powinno rzetelne szkolenie. Niestety szkolenie prowadzone według programów PZŻ choć powinno dawać przynajmniej minimum wiedzy na temat takich zjawisk, daje zwykle jedynie przeświadczenie, że po zdaniu egzaminu jego posiadacz wie już wszystko, co jest niezbędne do bezpiecznego prowadzenia łodzi. Dobre przygotowanie i wyposażenie służb ratowniczych jest w tej układance elementem wtórnym – ważnym, ale nie decydującym.

Pragniemy zwrócić uwagę, że uchwalona nowelizacja jest ograniczona do łodzi o długości do 7,5 m – znakomita większość firm czarteruje łodzie, które są dłuższe niż ustawowe 7,50 m, więc nowelizacja ich nie obejmuje. Praktyka pokazuje również, że żadna firma nie wyczarteruje łodzi osobie bez patentu, bowiem traci w takim przypadku możliwość uzyskania odszkodowania od ubezpieczyciela. Uchwalona nowelizacja w praktyce oznacza dla żeglarstwa nie likwidację patentów, ale ich DOBROWOLNOŚĆ. Zgodnie bowiem ze starą zasadą prawną, obowiązująca już w prawie rzymskim, a dziś stosowaną w rozpatrywaniu wielu spraw sądowych - volenti non fit iniuria - chcącemu nie dzieje się krzywda. Więc - żeglujemy na własne życzenie i... ryzyko.

Żeglarze, jak i ogół społeczeństwa nie są samobójcami – każdy z nas zdaje sobie sprawę, że do bezpiecznego żeglowania jest potrzebna wiedza i umiejętności. Jednak niekoniecznie ta, zdobyta na obowiązkowych kursach potwierdzonych patentem PZŻ. Naszym zdaniem wprowadzenie w życie uchwalonych rozwiązań przyczyni się poprzez zniesienie monopolu PZŻ do podwyższenia poziomu szkolenia, które odbywać się będzie nie dla zdobycia patentu, a dla podniesienia poziomu wiedzy i umiejętności.

Dobrym przykładem potwierdzającym prawdziwość tego stwierdzenia mogą być takie kraje jak Wielka Brytania, czy Szwecja, w których do prowadzenia jachtów określonej wielkości (odpowiednio 24 i 12 m długości) nie są wymagane żadne uprawnienia. W tych krajach żeglują miliony ludzi i setki tysięcy jachtów. Żeglują, dodajmy, bezpiecznie zdobywając wiedzę i umiejętności z własnej woli tak na kursach zorganizowanych przez różne kluby i organizacje, jak i poprzez praktykę pod okiem rodziców.

Zdając sobie sprawę, że zapisy nowelizacji, zarówno te dotyczące żeglarstwa jak i innych dziedzin sportu nie są doskonałe, nasze Stowarzyszenie usilnie apeluje o jej podpisanie, co pozwoli znacząco zmniejszyć wpływy pochodzącego z przeszłości układu w polskim żeglarstwie. Będzie to dla tego żeglarstwa korzystne i pozwoli na jego nowy rozwój. Rozwój oparty nie na przymusie, a na świadomym wzięciu na siebie odpowiedzialności za siebie i swoją załogę przez każdego żeglującego.

Z wyrazami uszanowania i z żeglarskim pozdrowieniem

Andrzej Kapłan

Prezes SŻ "Samoster"

[ 06-09-2007, dodał: AIKI ]

[ 17-09-2007, odtworzył: AIKI ]


Było

Poleć stronę innym

Ranking stron żeglarskich

Reklama

Druk 3D Warszawa - sklep.12a.pl


Hosting: www.olek.waw.pl | Mapa serwisu | Admin