Stowarzyszenie Żeglarskie Samoster

Quo vadimus nautae? Quocumque ventis et undis agimur...

PZŻ - jaki pan, taki kram ponownie - tym razem w temacie wydawania pieniędzy

W dniu dzisiejszym odbyła się przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie rozprawa ze skargi Stowarzyszenia Żeglarskiego "Samoster" na bezczynność Ministra Sportu. Skargę złożyliśmy jako kontynuację wniosków stowarzyszenia dotyczących niezgodności z ustawą wewnętrznych regulacji PZŻ dotyczących delegowania prawa egzaminowania i rejestracji na okręgi. Relacje o kolejnych etapach postępowania zamieszczaliśmy regularnie na naszej stronie: MS: kontrola w PZŻ, postępowanie przedłużone to ostatnio opublikowana informacja.

Już podczas oczekiwania na rozprawę zastanowił mnie fakt nieobecności pani radczyni prawnej, która brała udział w poprzednim postępowaniu przeciw Ministrowi Sportu ze skargi Rocha Wróblewskiego. Zamiast niej oczekiwał pod salą rozpraw mężczyzna, który po przybyciu składu sędziowskiego ubrał się w togę, a następnie wszedł do sali. Sprawa wyjaśniła sie na samym początku rozprawy - do sprawy, jako uczestnik postępowania przystąpił PZŻ i w tym celu wynajął kancelarię prawniczą.

Po rozpoczęciu rozprawy i przedstawieniu się uczestników otrzymałem od sędziny złożone przez pełnomocnika związku na dwa dni przed rozprawą pismo, w którym wystąpił on z identycznym wnioskiem jak Minister - o oddalenie skargi. W piśmie tym zostały m in powtórzone absurdalne zarzuty np. jakoby „Samoster” sugerował obecność całej komisji egzaminacyjnej na Omedze podczas egzaminu i inne dyrdymały, podyktowane do odpowiedzi na nasze pierwsze wystąpienie do Ministra przez podpowiadaczy z PZŻ. Odpowiedź tę znajdziecie jako jeden z newsów pod podanym powyżej linkiem.

Jak powszechnie wiadomo prawnicy za swe usługi każą sobie słono płacić, wiemy zatem na co są potrzebne pieniądze m. in z patentów a wcześniej z przeglądów i rejestracji. Za te pieniądze związek, który wg statutu ma reprezentować żeglarzy stanął po stronie organu administracji. Nie dziwi to tylko dlatego, że to opieszałość w postępowaniu administracyjnym Ministra wobec PZŻ została zaskarżona...

Aby nie rozwadniać – skarga została odrzucona, ponieważ nie wykazaliśmy jakie konkretnie nasze interesy zostały z powodu opieszałości naruszone oraz, a może przede wszystkim dlatego, że Minister jako ustawowy organ nadzoru może (ale nie musi) wdrażać takie postępowania z urzędu, a nie w trybie KPA. To wyjaśnienie proszę potraktować jako wstępne. Po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia, które zarządził sąd, będziemy mogli je udostępnić zainteresowanym.

I jeszcze, niejako na deser: reprezentant PZŻ wniósł w swoim piśmie o zasądzenie od Samosteru zwrotu kosztów zastępstwa prawnego, wykazując swoją mówiąc oględnie mierną znajomość prawa, bowiem jako uczestnik a nie strona postępowania nie ma ku temu podstaw prawnych. Zapytany o te podstawy przez sędzinę wycofał się rakiem... Świadczy to o poziomie fachowym "zastępcy prawnego" PZŻ. W poprzedniej informacji użyłem już tego zwrotu, ale powtórzę: Jaki pan, taki kram...

[ 23-11-2007, dodał: AIKI ]


Było

Poleć stronę innym

Ranking stron żeglarskich

Reklama

Druk 3D Warszawa - sklep.12a.pl


Hosting: www.olek.waw.pl | Mapa serwisu | Admin