Stowarzyszenie Żeglarskie Samoster

Quo vadimus nautae? Quocumque ventis et undis agimur...

Żeby póĽniej nie płakać - czartery bez tajemnic

Co warto wiedzieć zanim podpiszemy umowę czarterową? Na co zwrócić uwagę aby rejs pozostawił miłe wspomnienia? Kolejne „samosterowne” spotkanie w tawernie „Tuż za Horyzontem” było poświęcone właśnie czarterom. Właścicielka znanej firmy czarterującej jachty we wszystkich zakątkach świata (Otago Yacht Agency), Joanna Rafalska przedstawiła kompendium wiedzy o wynajmowaniu jachtów. A temat jest Joannie znany z obu stron – zarówno od strony czarterodawcy, jak i czarterobiorcy - podczas prelekcji często przewijały historie własnych doświadczeń na opisywanych akwenach

Podstawowymi aspektami, mającymi wpływ na udany wypoczynek pod żaglami są:

  • wybór jachtu, portu „startowego”, czyli akwenu i terminu czarteru;
  • sprawy formalne;
  • realizacja rejsu.

Na morzu mamy do wyboru jachty żaglowe, w tym katamarany, które bardzo często zyskują zagorzałych zwolenników w gronie tych, którzy pływali po raz pierwszy na takim jachcie, jachty motorowe i żaglowce zwane guletemi, które spotkamy głównie w Turcji, ale również Chorwacji, Grecji i we Włoszech. Jachty dłuższe niż 16 m są czarterowane z reguły ze skipperem.

Na śródlądziu czarterowane są 2-12 miejscowe barki, którymi można zwiedzać Holandię, Belgię, Niemcy czy Francję korzystając z rozbudowanej sieci dróg wodnych obejmujących rzeki, kanały i jeziora z mnóstwem śluz, zwodzonych mostów i innych budowli wodnych, niekiedy bardzo oryginalnych.

Termin czarteru często zależy od możliwości urlopowych, ale jeśli mamy możliwość manewru to dobrze jest wiedzieć, że:

  • w sezonie, czyli głownie w wakacje jest najdrożej, tłoczno na wodzie i w portach (Chorwacja), ale za to dzień jest długi a woda najcieplejsza;
  • poza top-sezonem jest taniej i mniej tłoczno, ale chłodniej (to nie zawsze wada) a dzień jest krótszy;
  • zimą jest najchłodniej, ale najtaniej i najbardziej żeglarsko. Dzień jest krótki ale od kilku lat sylwestrowe rejsy np w Chorwacji cieszą się coraz większą popularnością. Tu uwaga: w zimie nie wybierajmy się na Cyklady.

Poniżej wymieniono akweny całoroczne, głownie pozaeuropejskie:

  • Kanary – stała cena w ciągu całego roku;
  • Karaiby – top-sezon to grudzień i styczeń, w okresie lipiec-październik mogą wystąpić huragany;
  • Belize – akwen z rafą koralową – top-sezon od grudnia do czerwca, w sierpniu - październiku okres możliwych huraganów;
  • Meksyk – 300 dni słońca, top-sezon od października do marca;
  • Seszele – top-sezon luty – maj, mokro grudzień – luty, rafy;
  • Tajlandia, Malezja – sucho listopad - kwiecień, mokro maj - październik, pływy 2-3 m;
  • Wietnam – tylko maj - wrzesień, szczyt lipiec, sierpień;
  • Australia – mokro grudzień - luty, pływy do 4m, prądy do 3 w;
  • Polinezja, Tonga – mokro grudzień - luty, rafy.

Wreszcie ostatni z głównych czynników, czyli nasz dom w czasie wypoczynku – jacht. Przy wyborze jednostki powinniśmy uwzględnić:

  • wielkość jachtu, czyli zależną od liczebności załogi ilość kabin i ogólną ilość miejsc do spania (łącznie z miejscami w mesie), ilość WC i model pływania, który mamy zamiar prowadzić. Dla typowego pływania dziennego, z noclegami na kotwicy, boi czy w marinie walory hotelowe nabierają znaczenia – przy dłuższym pływaniu każdy chciałby mieć miejsce oddzielone od pozostałych, dla możliwości pobycia sam na sam z własnymi myślami. Ten czynnik ma moim zdaniem znaczenie w każdym rodzaju pływania no, może poza 1-2 dniowymi wypadami na wodę. Wielkość jachtu wpływa również na cenę czarteru, jednak przy pełnym wykorzystaniu „katalogowej ilości miejsc sypialnych” dobokoja kosztuje podobnie na jachtach różnej wielkości;
  • wiek jachtu (rok produkcji) również warunkuje cenę czarteru. Szanujące się firmy często odnawiają swe floty więc spotkać tańsze jachty starsze, a więc tańsze nie zawsze się uda. Tu uwaga – takie nieco „przechodzone” jednostki zaleca się czarterować od sprawdzonych armatorów, gwarantujących sprawny serwis. Tu jest pole do popisu dla ajenta pośredniczącego w czarterze – powinien znać swych kontrahentów i stan oferowanych jachtów.
  • wyposażenie, które w standardzie dla jachtów większych obejmuje zwykle rolowany grot, ster strumieniowy, GPS z ploterem, telewizor z DVD, często radar i nawet klimatyzację. Na ciepłych akwenach takie elementy jak owiewka, czy bimini, ponton wchodzą zwykle w skład oferty nawet na mniejszych jachtach. Dodatkowo płatne wyposażenie to spinaker, silnik do pontonu.

Kiedy już wybraliśmy akwen, wielkość i typ jachtu oraz termin, przychodzi pora na formalności, czyli na zawarcie umowy czarterowej. Powinna ona zawierać postanowienia ustalające odpowiedzialność ajenta i oddzielnie odpowiedzialność armatora jachtu. Najlepiej kiedy umowa jest sporządzona w języku polskim, co przy korzystaniu z usług ajenta jest standardem. Ponadto taka umowa określa elementy specyficzne dla regionu i firmy, ustala możliwość negocjacji niektórych warunków oraz właściwość sądu, z której obyśmy nigdy nie musieli korzystać. Umowa określa również istotne elementy czarteru takie jak jacht, port przyjęcia-zdania, lub rozpoczęcia i zakończenia rejsu dla opcji one way, liczbę dni czarteru, która zwykle wynosi wielokrotność tygodnia, choć możliwe są również nietypowe okresy czarteru, np. 10 dni. Dodatkowe opcje umowy dotyczą dodatkowego wyposażenia (spinaker, silnik do pontonu), sprzątanie po rejsie, opłatę za niezbędne dokumenty (transit log).

Umowa czarteru powinna również przewidywać możliwe zmiany wynikające z uwarunkowań klienta takie, jak zmiana wielkości jachtu (mniejszy na większy lub odwrotnie), co jest jednak obwarowane możliwościami armatora, zmiana portu, ale w ramach floty tego samego armatora, zmiana terminu czarteru wynikająca z przypadków losowych klienta, ale realizowana w miarę dostępności jachtów, czy anulowanie rejsu. Ta ostatnia zmiana wiąże się jednak z przepadkiem części wpłaconych na poczet rejsu pieniędzy.

Możliwe są również zmiany wynikające z przyczyn leżących po stronie armatora lub od niego niezależnych – zmiana jachtu, zmiana portu (z powodu zamknięcia akwenów), czy anulowanie rejsu, które jednak występuje skrajnie rzadko.

Czarter jachtu jest nierozerwalnie związany z kaucją, będącą dla czarterodawcy zabezpieczeniem na pokrycie powstałych podczas rejsu strat lub zniszczeń jachtu i jego wyposażenia, których nie obejmuje polisa ubezpieczeniowa. Kaucję można za 120-150 EUR tygodniowo ubezpieczyć, jednak takie ubezpieczenie nie obejmuje rażącego zaniedbania czarterującego (jak choćby uszkodzenie jachtu z powodu braku pełnej cyrkulacji przy kotwiczeniu), straty pontonu lub silnika, opłaty za sprzątanie, paliwo, opóźnienie zakończenia czarteru lub zwrot w innym porcie.

Jachty oferowane do czarteru są w pełni ubezpieczone, łącznie z OC. Ubezpieczenia od nieszczęśliwych wypadków, zwrotu kosztów leczenia itp. Załoga powinna zapewnić sobie we własnym zakresie. Skipper może nabyć polisę OC, która kosztuje rocznie 70 – 120 Euro i obejmuje szkody na osobach i rzeczach do 2 mln Euro, roszczenia załogi do 2 mln Euro i szkody na jachcie z powodu zaniedbania do wysokości 550 tys. Euro. Można również ubezpieczyć się od kosztów rezygnacji z czarteru, jednak należy to zrobić w ciągu 14 dni od rezerwacji jachtu a koszt wynosi 4 % ceny czarteru (80 Euro przy czarterze za 2000).

Aby wyczarterować jacht należy się wylegitymować dokumentem potwierdzającym kwalifikacje skippera - tu wystarczy patent sternika jachtowego - oraz licencją radiooperatora. Pomocne bywa CV skippera i przekazana wcześniej lista załogi (skraca czas przyjęcia jachtu). Również uzgodnienie godziny przybycia do portu i podany telefon do skippera może zapobiec nieoczekiwanym zdarzeniom.

Przyjęcie jachtu trwa zwykle do 2 godzin – tym krócej im większe jest nasze zaufanie do firmy czarterującej. UWAGA! zdarza się, ze przedstawiciel armatora obserwujący skippera podczas przekazywania jachtu życzy sobie demonstracji jego umiejętności np. w postaci odejścia od kei, paru manewrów i powrotu. Negatywny wynik takiego sprawdzenia może poskutkować propozycją nie do odrzucenia – koniecznością zatrudnienia skippera "firmowego". Podczas przyjmowania jachtu mamy okazje aby uzyskać dodatkowe informacje o akwenie – o dogodnych kotwicowiskach, miejscach do kąpieli czy godnych obejrzenia zabytkach.

Przy odbiorze jachtu sprawdzamy:

  • silnik – poziom oleju, łatwość przełączania biegów, ewentualne przecieki;
  • akumulator/y – poziom elektrolitu, sprawność wyłącznika;
  • działanie pomp zenzowych, zaworów, filtrów;
  • WC – działanie oraz pod kątem ewentualnych przecieków;
  • światła w kabinach;
  • windę kotwiczną, łańcuch i sama kotwicę – połączenie i mocowanie łańcucha w komorze kotwicznej, oraz umiejscowienie bezpiecznika windy;
  • sprawność kabestanów, również tych na maszcie;
  • ilość i stan cum;
  • relingi i stójki relingów, czy nie są luźne, skrzywione,
  • luki pod kątem przecieków;
  • koła sterowe pod kątem luzów i łatwości obrotu,
  • zapasowy ster;
  • światła nawigacyjne i oświetlenie kompasu;
  • zbiorniki wody i paliwa – czy są pełne, gdzie są wlewy;
  • stan kadłuba – widoczne uszkodzenia (np. na dziobie od kotwicy). Na pierwszym postoju warto obejrzeć dno, ster i śrubę;
  • żagle, które należy koniecznie postawić o dokładnie obejrzeć (stan, przetarcia, obszycie UV).

Aprowizację jachtu zwykle organizujemy dowożąc gros zaopatrzenia z kraju bądź droga zakupów na miejscu. Drugi sposób jest mniej kłopotliwy, a różnice w cenach są coraz mniejsze. Jedynym mankamentem może być rodzaj i wybór miejscowych produktów, które nie zawsze będą nam smakować. Coraz popularniejsze staje się również zamawianie żywności, którą zakupuje i dostarcza na jacht wyspecjalizowana firma lub zaopatrzenie organizuje czarterodawca.

Self safety directives - aby maksymalnie ograniczyć nieprzyjemne lub wręcz niebezpieczne niespodzianki w czasie rejsu warto stosować następujące zasady:

  • Szkolenie załogi przed wypłynięciem, w zakresie obsługi podstawowych urządzeń i instalacji jachtu, takich jak WC, kuchnia, radio a także rozmieszczenie i użycie środków bezpieczeństwa osobistego (kamizelki, pasy);
  • ograniczenie ryzyka uszkodzeń, o które bardzo łatwo przy kozackiej jeździe na maksa;
  • sprawdzanie jak najczęściej mocowania sprzętu – bosaka, spibomu, pontonu, kół ratunkowych;
  • bieżąca kontrola i konserwacja jachtu, czyli poziomu oleju, stanu żagli, zbiornika na fekalia, zapasu wody i paliwa.

W czasie rejsu warto też pamiętać aby:

  • najdalszy punkt planowanej trasy osiągnąć mniej więcej w 1/3 czasu rejsu, co pozwoli spokojnie i bez obaw o planowy powrót zakończyć rejs w terminie. Warto pamiętać, że zła pogoda nie jest wystarczającym powodem aby uniknąć sankcji wynikających z opóźnienia w zdaniu jachtu;
  • na 2 dni przed zdaniem jachtu zalecane jest znaleźć się nie dalej niż 40 Mm od portu końcowego;
  • na niektórych akwenach (np. Korsyka) jest wymóg zgłaszania wejścia do portu. Jest on zapisany w locji, ale warto zapytać o to przyjmując jacht (nie każdemu zechce się pewnie czytać na wakacjach locję).

Zwykle nastawiamy się na okres urlopu na spokojny, niczym nie zakłócony odpoczynek. Jednak może się zdarzyć, że podczas rejsu będziemy mieć awarię. W takim przypadku należy powiadomić bazę podając miejsce pobytu i rodzaj awarii. Awarie zwykle usuwa serwis czarterodawcy lub w porozumieniu z nim lokalny warsztat. Lepsze firmy czarterowe gwarantują czas reakcji na zgłoszenie do 4 godzin. Drobne naprawy (150 – 200 Euro) możemy zlecić na miejscu sami, oczywiście po akceptacji bazy. Większe naprawy, które ograniczają nasze korzystanie z jachtu stanowią podstawę do rekompensaty.

Do najczęściej spotykanych awarii należą:

  • porwane żagle, które musimy naprawić na własny koszt. Ubezpieczenie kaucji uchroni nas od dodatkowego wydatku;
  • awaria fału genui lub rolera grota;
  • nieczynna winda kotwiczna – w pierwszej kolejności sprawdzamy bezpiecznik;
  • niedrożność WC – wymaga oczyszczenia łącznie ze sprawdzeniem sitka wylewki zewnętrznej;
  • zatarcie silnika (zawsze nasza wina – olej), brak paliwa;
  • zaplątanie lin, cum, sieci w śrubę – jeśli samemu nie możemy zaradzić koszt usunięcia jest potrącany z kaucji;
  • zgubiona śruba;
  • uszkodzone koło sterowe – konieczność użycia steru awaryjnego;
  • zgubiony ponton – potrącenie z kaucji;
  • słabe działanie lodówki – najczęściej z powodu przepełnienia nie może ona dobrze chłodzić szczególnie z uwzględnieniem okresu żeglowania, kiedy nie zawsze możemy ja włączyć ze względu na bilans energii;

Wszystko dobre, co się dobrze kończy. Nasz rejs też musi się w końcu skończyć i następuje zdanie jachtu. Powinniśmy zdawać jacht sklarowany i ogólnie posprzątany – szczegółowe sprzątanie przed następnym czarterem i tak jest najczęściej opłacone oddzielnie. Powinniśmy zatem wyrzucić śmieci, zamieść, umyć naczynia, złożyć kamizelki i pasy w przeznaczonych na nie miejscach.

W Chorwacji jest standardem inspekcja podwodnej części jachtu przez nurka. Jeśli chcemy dochodzić jakichkolwiek roszczeń od czarterodawcy należy je zgłosić od razu i wpisać do protokółu zdawczo-odbiorczego. Dobrze widziane są również uwagi mogące pomóc przygotować jacht dla następnej załogi, np. problemy z rolowaniem, oświetleniem, braki w zastawie stołowej, czy stan olinowania.

Kończąc swoją prelekcję Joanna pokrótce opisała najbliższe ciepłowodne akweny czyli wybrzeża państw śródziemnomorskich: Chorwacji, Grecji, Turcji, Czarnogóry i Włoch. Ponieważ jednak relacja niniejsza i tak okazała się być dość obszerną (choć z pewnością nie wyczerpującą w całości tematu czarterów), opisy te pominę, choć zainteresowanym służę namiarami na prelegentkę.

Andrzej Kapłan

Zobacz też:

[ 06-03-2008, dodał: AIKI ]


Poniedziałki w Korsarzu

Poleć stronę innym

Ranking stron żeglarskich


Hosting: www.olek.waw.pl | Mapa serwisu | Admin | XHTML 1.0