Stowarzyszenie Żeglarskie Samoster

Quo vadimus nautae? Quocumque ventis et undis agimur...

Jak wrócimy opowiemy Wam (2007/08) - Archiwum spotkań 2007/2008

Archiwum spotkań 2007/2008

Pogoria, Baleary i My - Nie widzę przeszkód

19 maja, g. 1930

To się zgadzało zupełnie dokładnie. Nie widzieli przeszkód. Oglądali absolutnie wszystko - dotykiem i robili wszystko, jak każda załoga. No ok - sztaksle, grot, bezan - pokazać prosto: tu wybieramy, tu luzujemy, tak się żagiel rozwija. Ale jak pokazać reje i żagle na nich? Mieliśmy na pokładzie model jednej rei, z takielunkiem uproszczonym do gejtaw i gordingów, żeby pokazać zasadę działania i dlaczego trzeba wchodzić na górę. Jak się rychło okazało, model nie był konieczny. Któregoś ranka rozpoczęło się Wielkie Oglądanie Fokmasztu, przy czym im kto mniej widział, tym wyżej właził. Czasem po kilka razy. I oglądał własnoręcznie dziesiątki lin, bloków, bloczków, przelotek, jaksztagów, sejzingów... Z mojej wachty najsprawniej chodził niejaki kol. Lewar - słabo widzący, za to bez przedramienia...

O niecodziennym rejsie, a jednocześnie zupełnie zwykłym właśnie, opowie Marcin Kantorek. Również, a może przede wszystkim, o tym, jak taki rejs zmienia widzenie przeszkód u całkiem zdrowego człowieka.

Prognozować każdy może

12 maja, g. 1930

Zeszłoroczne spotkanie pn. Routing meteo zostawiło poważny niedosyt, tak więc zgodnie z obietnicą naszym gościem będzie ponownie Maciek Sobolewski. Kontynuacją tematu prognoz i wróżb wszelakich będzie: skąd wziąć gotową prognozę (internet, radio takie, siakie i owakie, navtex, etc.), jak ją odczytać i zinterpretować oraz jak stworzyć własną prognozę w oparciu o dane synoptyczne. Wykład uzupełniony będzie ćwiczeniami praktycznymi.

A może macie jakieś konkretne potrzeby lub pytania? Koniecznie prześlijcie je do nas a Maciek zawczasu przygotuje odpowiedzi.

Awaria s/y Jurand

5 maja, g. 1930

...wał napędowy ułamał się nocą 23/24.07. W jakiś czas po tym, jak na mniejszym komplecie żagli osiągnęliśmy według GPS-u szybkość 12w i nie mając ochoty na bicie następnych rekordów szybkości sprzątnęliśmy grota i bezana pozostawiając średniego foka. Potem nastąpiła kilkugodzinna cisza, wymieniliśmy średniego foka na dużego, żeby jakoś wyjechać spomiędzy platform wiertniczych, a przed świtem jak dmuchnęło. Przez około 2 godz. mieliśmy regularne 10oB. Przy pierwszych podmuchach pękła stalowa linka halsowa dużego foka, postawiliśmy na bliźniaczym sztagu średniego foka, w którym po jakiejś godzinie urwało ucho szotowe, żagiel poszedł w górę i rwał się w strzępy. Przez pokład przelewały się już fale 5-6 metrowej wysokości. Mniej więcej w tym samym czasie doszło do zablokowania steru w położeniu na burtę...

Co było dalej, macie okazję dowiedzieć się z pierwszej ręki - opowiadać będą Jacek Pytkowski (oficer s/y Jurand) oraz Janusz Zbierajewski (kapitan s/y Zawisza Czarny), któremu pomimo sztormu udało się w końcu, nomen omen, zabrać Juranda do bezpiecznego portu.

Przerwa weekendowa

Jest tzw. długi weekend i w związku z onym 28 kwietnia w sposób zorganizowany nie spotykamy się. Co nie znaczy, że nie można do Tawerny wpaść pogadać, coś zjeść czy piwo wypić.

Puchar Polski Jachtów Kabinowych

21 kwietnia 2008, g. 1930

W maju rusza trzynasta już, ale na pewno nie feralna edycja Pucharu Polski Jachtów Kabinowych. To jedyna taka masowa impreza regatowa dla wszystkich w Polsce, która przetrwała ponad dekadę i ściąga setki jachtów i załóg chętnych do ścigania się od Karpat (Jezioro Solińskie) do Bałtyku (Zat. Gdańska), nie pomijając oczywiście Jeziora Zegrzyńskiego i Mazur.

A skoro i liczni warszawiacy mają swój udział w sukcesach tej imprezy, kończącej się wielkim finałem nad Zalewem w drugi weekend września, warto posłuchać o celach i historii PPJK, obejrzeć kolekcję fotek z poszczególnych imprez, posłuchać anegdot związanych z przyjacielskimi zmaganiami na wodzie, a nawet być może spotkać się z jednym z pomysłodawców, uczestników i organizatorów Pucharu - Jarkiem Bazylko, który obiecał pojawić się na naszym spotkaniu.

Opowiadać o regatach pucharowych i ich kulisach będzie związany z nimi od lat pracą reporterską i fotoreporterską, ale też i uczestnictwem w czterech edycjach (lata 2000 - 2003 w klasach Skippi 650 i T-2) Jurek Klawiński. Serdecznie zaprasza i obiecuje zmieścić się ze swoją prelekcją w jednej godzinie.

Gwóźdź targów WiW 2008 w TzH

14 kwietnia 2008, g. 1930

Pracownik firmy Skipper Yachts, Kuba Kubaszewski opowie nam o silnikach elektrycznych stosowanych na jachtach.

Pierwszy poSIZowy jesienny rejs wypoczynkowy

7 kwietnia, g. 1930

Po serii spotkań mniej lub bardziej merytorycznych wreszcie chwila oddechu, czyli klasyczna relacja porejsowa. Marek Grzywa i Marcin Kantorek opowiedzą o pierwszym poSIZowym jesiennym rejsie wypoczynkowym na s/y Zawisza Czarny, rejsie bardzo udanym tak nautycznie jak i towarzysko. A nawet kulinarnie, jeśli nie liczyć jednego obiadu znikniętego iście regatowym przechyłem :) Oprócz zdjęć zaprezentowany zostanie także mocno tendencyjny film zarejestrowany ukrytą kamerą.

Pomysł na żagle w listopadzie – Wyspy Zawietrzne – Polinezja

31 marca, g. 1930

O pływaniu na mało popularnym (jeszcze) wśród Polaków akwenie jakim są wyspy Polinezji opowie nam Przemysław Domański Jego krótki rejs na jachcie typu Oceanis był relaksową odmianą po zwykłych arktyczno - lodowych rejsach organizowanych z udziałem Bractwa Zawiszaków. Jeżeli chcesz w marcu wyluzować się, zasmakować żaru tropików, posłuchać o tajemnicach Polinezji i dowiedzieć się jakie polinezyjskie ślady są obecne w polskiej kulturze (i polskie w polinezyjskiej) - to zapraszamy na spotkanie.

Alarm wodny

związany z lanym poniedziałkiem ;) 24 marca spotkania nie będzie. Z powodu Świąt Wielkiej Nocy Tawerna TzH nie będzie czynna.

Ostatni rejs s/y Oskard

17 marca 2008, g. 1930

W związku z Targami "Wiatr i Woda" planowaliśmy w poniedziałek 17 marca nie organizować spotkania. Jednak niebywała okazja - wizyta w Warszawie kpt. Pawła Jędrzejki i szansa wysłuchania jego opowieści, nie pozwoliła nam na odpoczynek. Zapowiadany dzień wolny tzw. "przerwę kondycyjną" przenosimy na późniejszy termin, a 17 marca o godz. 1930 zapraszamy na opowieść o ostatnim rejsie jachtu Oskard.

W orzeczeniu Izby Morskiej zawarty jest między innymi taki suchy tekst: "O godz. 08.15 na kanale 16 VHF nadał sygnał MAYDAY podając pozycję i przyczynę wezwania pomocy. Około godziny 09.00 na wezwanie odpowiedział statek SELENDANG SARI, będący w drodze do Gibraltaru, który skomunikował się ze stacją ratunkową Finisterre, skąd otrzymał polecenie prowadzenia akcji ratunkowej. Kapitan statku uzgodnił z kapitanem jachtu warunki i sposób udzielenia pomocy."

Jeżeli chcesz usłyszeć z ust prowadzącego tamten rejs, co działo się na jachcie bezpośrednio przed, jak doszło do tej sytuacji, co było przyczyną i jak przebiegała akcja ratunkowa, to zapraszamy to Tawerny "Tuż za horyzontem".

Żaglomistrz radzi...

10 marca 2008, g. 1930

Każdy z nas używa, ale jest wielu, którzy nie bardzo wiedzą jak o nie prawidłowo zadbać. Czym prać, jak je składać, jak suszyć, jak przechowywać? Co dla żagli jest dobre a co złe? Jak wygląda proces projektowania a jak szycia? Która UV'ka jest lepsza - biała czy niebieska? Tyle pytań, tyle niejasności - żaglomistrz Bogumił Osiński, właściciel żaglowni "4 x 4" spróbuje odpowiedzieć na powyższe pytania i rozwiać zabobony dotyczące tego "magicznego kawałka materiału".

Zobacz relację ze spotkania: Żaglomistrz radzi

Żeby później nie płakać

3 marca 2008, g. 1930

Właścicielka znanej firmy czarterującej jachty we wszystkich zakątkach świata (Otago Yacht Agency), Joanna Rafalska doradzi nam jak uniknąć przykrych niespodzianek. Opowie co jest ważne przy wyborze jachtu czarterowego i podpowie czego unikać. Mająca kontakt z setkami klientów, Joanna zna haczyki - te po stronie firm czarterowych i te wbijane przez klientów. Przydatna to wiedza.

Zobacz relację ze spotkania: Żeby później nie płakać

Poradnik kulinarny

25 lutego 2008, g. 1930

Jakie wspólne cechy charakteryzować powinny zupy i oficerów? Tak zupy jaki i oficerowie mają być dobrzy a w szczególności strawni. Świat według Janusza Zbierajewskiego.

Kto zna Zbieraja, ten wie, że jego ulubioną zabawą jest opowiadanie - Zbieraj robi to po mistrzowsku. Tym razem opowie o oficerach z którymi pływał. Przybliży słuchaczom definicję dobrego i złego oficera, opowie co jest ważne a co może oficer zapomnieć.

Samotnie...

18 lutego 2008, g. 1930

Wśród polskich żeglarzy nie ma jeszcze kobiety, która bez zawijania do portów opłynęłaby świat. Mamy nadzieję, że szykującej się do zrobienia "dużej pętli non-stop" na jachcie Mantra 28, Joannie Pajkowskiej uda się ten wielki żeglarski wyczyn.

Trzymamy kciuki, za rejs i za to, żeby Asi nic "nagle nie wypadło" i żeby mogła opowiedzieć nam o swoim pływaniu - o udziale w okołoziemskim, kobiecym wyścigu na Mantrach 28, o samotnych regatach transatlantyckich, o pływaniu w załodze Royal National Lifeboat Institution, o Hornie i o wielu innych nietuzinkowych przedsięwzięciach żeglarskich. Serdecznie zapraszamy.

Pierwsza pomoc w warunkach jachtowych

11 lutego 2008, g. 1945

Bo wypadek to dziwna rzecz... Nigdy go nie ma dopóki się nie zdarzy - Kłapouchy

Czy umiem sobie poradzić z wypadkiem? Czy wiem jak działać? Czy wiem gdzie dzwonić po pomoc i kiedy? Który numer wybrać? 112 czy 999? Czy wiem jak prowadzić resuscytację i jak użyć opatrunku by działał?

Podczas tego spotkania porozmawiamy o pierwszej pomocy udzielanej w warunkach jachtowych ale nie tylko. Dowiemy się jak wygląda uniwersalny schemat udzielenia pomocy oraz schemat prowadzenia resuscytacji. Opracujemy skład apteczki niezbędnej na jachcie śródlądowym oraz wybierzemy kryteria wyboru kursu pierwszej pomocy dla żeglarzy. Będzie również czas na zadawanie pytań, które uściślą dotychczas zdobytą wiedzę.

Zamysłem nie jest zorganizowanie eksternistycznego szkolenia z pierwszej pomocy w poniedziałkowy wieczór a zachęcenie do uczestnictwa w szkoleniach i stałego przypominania sobie tej elementarnej wiedzy, tak samo ważnej jak umiejętność czytania i pisania.

Spotkanie poprowadzi Jacek Rosłonek, żeglarz i instruktor Europejskiej Rady Resuscytacji, instruktor firmy Edu-Med, były instruktor Harcerskiej Szkoły Ratownictwa, pracownik firmy Falck Medycyna.

Zobacz relację ze spotkania: Pierwsza pomoc w warunkach jachtowych

Chłodny podmuch CO2

4 lutego 2008, g. 1930

Czy rejs Optymistem z Gdyni na Bornholm jest działaniem z pogranicza szaleństwa? Jeśli jachcik prowadzony jest przez kpt. Marcina Siwka - specjalisty od spraw bezpieczeństwa - to absolutnie NIE!

Marcin opowie o mechanizmach stosowanych w kamizelkach pneumatycznych (CO2) i o różnicach pomiędzy kamizelkami asekuracyjnymi i ratunkowymi. Przeanalizujemy ich działanie teoretyczne w konfrontacji z praktyką. Posłuchamy o kamizelkach dziecięcych, spróbujemy je ocenić pod względem zastosowania i skuteczności. Ponadto będzie można posłuchać o tym, jak przygotować się do rejsu z maluchami - jak przygotować maluchy, jak siebie i jak rejs? Opowie także o mechanizmie topienia się dziecka na płytkiej wodzie. Obserwacje są szokujące ale warto wiedzieć jak to się dzieje, żeby nie dać się zaskoczyć.

Zobacz relację ze spotkania Chłodny podmuch CO2

"Biały szkwał" - oczami ratownika

28 stycznia 2008, g. 1930

Z pewnością wszyscy pamiętają 21 sierpnia 2007 roku. Tego dnia na WJM w czasie niezwykle gwałtownej burzy, potocznie zwanej "białym szkwałem", wywrotce uległo kilkadziesiąt jachtów, kilkanaście z nich zatonęło. Śmierć poniosło dwunastu żeglarzy...

Rafał Adamiec brał udział w działaniach ratowniczych oraz poszukiwawczych. Opowie o przebiegu akcji, problemach, sukcesach i niepowodzeniach. Dużo czasu zostanie poświęcone na omówienie sposobu postępowania w czasie i po takiej nawałnicy pod kątem współpracy ze służbami ratowniczymi. Zaprezentowane będą także zdjęcia bezpośrednio z miejsca poszukiwań.

Jak poprzednio (zob. Ochrona przeciwpożarowa) Rafał uprzedza uczestników spotkania, że nie będzie jedynym gadającym i zaprasza do dyskusji.

Zobacz relację ze spotkania: "Biały szkwał" - oczami ratownika

Jestem widoczny?

21 stycznia 2008, g. 1930

Czy okoliczne statki widzą mnie na swoich radarach? Jeżeli mnie nie widzą, to czy jest jakaś metoda żeby mnie zobaczyły? Zapłaciłem krocie za "wypasiony" reflektor radarowy - czy mogę spać bezpiecznie? Czy reflektor rurkowy jest coś warty i w którą część ciała można sobie go włożyć? Andrzej Szklarski wykładowca z Gdyńskiej WSMki, "doktor od radarów" i świetny żeglarz spróbuje odpowiedzień na te i inne związane z techniką radarową pytania

Ci co z Andrzejem mieli kontakt na burcie lub wykładach wiedzą, że prelekcje prowadzone są tak, że słuchać można ich z "otwartą buzią" godzinami.

Zobacz relację ze spotkania: Jestem widoczny?

Dlaczego pływam?

14 stycznia 2008, g. 1930

Już po raz drugi naszym gościem będzie Ruda Krautschneider - spisovatel, cestovatel, dobrodruh, jachtař, stavitel lodí, budovatel dětských domovů...

Tego wspaniałego żeglarza często pytają o to gdzie, na czym, z kim, na jak długo pływa? A tylko raz ktoś się zapytał dlaczego pływa? Ruda zastanawiał się, zastanawiał i... po kilku latach znalazł odpowiedź na to pytanie. Właśnie na spotkaniu powie nam dlaczego pływa.

Zobacz relację ze spotkania: Dlaczego Ruda Krautschneider żegluje?

Sylwester pod żaglami. I już.

7 stycznia 2008, g. 1930

Tematem spotkania będą różne rejsy sylwestrowe - od jachtowych po wzburzonym Bałtyku do różnych Kopenhag - do żaglowcowych po równie wzburzonym Śródziemnym do Monte Carlo. Opowiadać będą Piotr Wiśniewski i Marek Grzywa pod warunkiem... że zdążą wrócić z sylwestrowych rejsów :)

Przerwa świąteczno-noworoczna

Z powodów oczywistych - 24 i 31 grudnia nie spotykamy się. Wesołych Świąt i udanego Sylwestra!

Samosterowna Wigilia

17 grudnia 2007, g. 1930

Spotkanie bez ekranu, rzutnika i gadania przez mikrofon. Ot tak, żeby porozmawiać ze znajomymi, śledzika zjeść i piwo wypić.

BTW - przypominamy, ze Tawerna wprowadziła pilotowo program "6p+p" - poniedziałki po południu piwo po pięć + pozdrawiamy :)

Before the Wind

10 grudnia 2007, g. 1930

Paweł Pawlicki opowie o Regatach o Puchar Ameryki w roku 1901, o drewnianych konstrukcjach jachtów oraz o ludziach biorących w nich udział.

Memoriał Krzysztofa Zabłockiego

3 grudnia 2007, g. 1930

Tak mało brakowało, aby Krzysztof Zabłocki triumfalnie zakończył swój piękny rejs dookoła świata. Bandycki napad, zakończony morderstwem, przekreślił sukces, radość, szczęście rodzinne, nagrody i należne mu miejsce w historii polskiego jachtingu. Gdyby Krzysztof dopłynął do celu, jego sylwetka była by powszechnie znana, fotografie skippera "Sadyby" pojawiły by się na łamach czasopism i w TV.

O żeglarzu, jego rejsie i problemie piractwa opowie Marcin Kantorek. W programie pokaz nakręconych przez Krzysztofa filmów odnalezionych we wraku "Sadyby".

Svalbald. Jak to widać z drugiej strony?

26 listopada 2007, g. 1930

Coraz więcej jachtów pływa w arktyczne rejony. Wiele załóg odwiedza znajdujące się tam stacje badawczo-naukowe. Czarek Dobrowolski przybliży nam atmosferę jaka panuje na stacji badawczej Instytutu Geofizyki PAN na Hornsund na Spitsbergenie. Jeśli chcecie dowiedzieć się jak pracownicy stacji postrzegają przypływających jachtami turystów, to zapraszamy.

Chcesz w RYA?

19 listopada 2007, g. 1930

Mariusz Główka opowie o wszystkim tym, co jest konieczne do tego, żeby przystąpić i zdać egzamin certyfikacyjny RYA Yachtmaster Offshore. Zakres materiału, wymagania egzaminatora, przebieg egzaminu.


Archiwum spotkań 2012/2013

Podróż do wschodnich rubieży Bałtyku

26 marca, g. 1930

Sankt Petersburg jest najdalej wysuniętym na wschód portem Morza Bałtyckiego. Jest to też oczywiście kolebka Wielkiej Rosji, była stolica Imperium i ośrodek kulturalny o wspaniałym dziedzictwie.

O przygotowaniach do rejsu do Sankt Petersburga i o samym rejsie jachtem "Merkury" (słynne J-80), opowiedzą Kasia "rhumb" Szarecka i Adam "Entrant" Papliński. Rejs trwał dwa tygodnie i odbył się w czerwcu 2010.

Jeżeli więc chcecie usłyszeć o słynnych Białych Nocach lub o tym jak czuje się załoga stojąc w kompletnej flaucie z zepsutym silnikiem na środku skrzyżowania toru wodnego pod Helsinkami, zapraszamy do Tawerny Korsarz. Dowiecie się też gdzie można naprawić silnik "Andoria" w Tallinie lub w którym momencie najlepiej sprawdza się forluk na "Merkurym"...

Patrycja Długoń - Jachtostop

02 kwietnia, g. 1930

Jachtostop to najbardziej ekonomiczna forma podróżowania po świecie. Co jest ważne w przygotowaniach do takiego rejsu, na co uważać, czego się spodziewać w podróży, jak znaleźć jacht i w jaki sposób się do tego zabrać powie Patrycja Długoń - dziennikarka, prezenterka radiowa, tropicielka talentów i promotorka kultury niezależnej, płetwonurek i żeglarka - przez pięć lat przebywała w rejsie dookoła świata, w który wyruszyła jachtostopem (www.aroundtheworld.pl).

Patrycja opowie także o Roku Władysława Wagnera; pierwszego Polaka który opłynął świat pod żaglami, a o którym pamięć została niesprawiedliwie zatarta. Na rok 2012 przypadają trzy okrągłe rocznice: 100 lat od Jego narodzin, 80 lat od wyruszenia w rejs i 20 lat od śmierci (www.wladyslawwagner2012.pl).

Archiwum spotkań 2011/2012

Przerwa techniczna

W poniedziałek 12 marca spotkania nie będzie. To znaczy, zasadniczo będzie, ale na pokładzie s/y Zawisza Czarny - I Rejs Tawerny Korsarz. Musimy trochę popływać, żeby było o czym opowiadać. Tawerna mimo to czynna, jak by co.

Izabela Szepietowska, kpt. Krzysztof M. Różański

s/y Eltanin

19 marca, g. 1930

Zapraszamy na spotkanie z latem spędzonym wśród lodowców. Spotkanie z przestrzenią, pięknem krajobrazu w roli głównej, z błękitem "w tysiącu odcieni", ciszą...

Będzie to opowieść o rejsie jachtem daleko za koło podbiegunowe. O przebytych 2 tysiącach mil morskich w trzy osoby, bajkowych Lofotach, o tym jak kilka dni sztormu na Morzu Barentsa rekompensowane jest widokiem białego, skalistego brzegu i delfinów baraszkujących wokół jachtu. O tym, jak słońce nie zachodzi przez całą dobę, a pogoda potrafi być kapryśna i zasnuć widok mgłą. O majestatycznych lodowcach. O krystalicznie czystym powietrzu, doświadczaniu przyrody nieprzekształconej przez ludzi i kontrastującym z nią widoku Barentsburga – radzieckiej osady górniczej. O podglądaniu morsów, fortelach pozwalających uniknąć ataku rybitwy. O fenomenie Arktyki, który każe ludziom tutaj powracać. Zapraszamy na opowieść o miejscu, gdzie świat się zaczyna, a nie kończy.

Iza: Jej deklaracje, że popłynie jachtem na Spitsbergen znosili cierpliwie przez kilka lat nawet jej zdecydowanie ciepłolubni przyjaciele. Zaczęło się – jak to zwykle bywa przy dalekich podróżach – od marzeń. A dokładniej od wystawy zdjęć ze Spitsbergenu jej serdecznej koleżanki. Wtedy postanowiła, że kiedyś sama będzie robiła zdjęcia lodowcom. Na realizację marzenia musiała poczekać kilka długich lat. Nie chciała być turystą. Dlatego "zaciągnęła się" jako członek załogi na jacht. Jachtem dowodził Krzysztof.

Krzysztof: Płynął jak do siebie, do domu - od kilkunastu lat spędza lato na Spitsbergenie, jest bowiem synem legendarnego w tym rejonie świata kapitana. Każde odwiedzone miejsce, to ludzie i zdarzenia, o których potrafi z pasją opowiadać. Choć zna "instrukcję obsługi Spitsbergenu" z wielką pokorą podchodzi do rządzących tam praw natury. Co czuje, gdy w najtrudniejszych warunkach oczy załogi zwrócone są na Niego? Tego nie powie. Po prostu działa.

Mini Transat

05 marca, g. 1900
Uwaga! Godzina dziewiętnasta-zero-zero słownie, pół godziny wcześniej, niż zwykle

Radosław Kowalczyk, szczecinianin z YKP Świnoujście, opowie o ukończonym starcie w regatach Mini Transat. Radek jest zaledwie trzecim - po Kazimierzu 'Kubie' Jaworskim (1977) i Jarosławie Kaczorowskim (2007) - polskim żeglarzem, któremu udał się taki wyczyn!

Ceną przygotowania do tych prestiżowych regat było sześć lat wyrzeczeń. Przygotowanie i ostateczne wykończenie jachtu zbudowanego własnym sumptem przez niedoszłego konkurenta, Piotra Czarnieckiego. Potem zbieranie punków kwalifikacyjnych do wyścigu na trasie z francuskiego La Rochelle do brazylijskiego San Salvator. Po drodze wiele przygód, kolizji i awarii, konieczność naprawy nawet kila, jednak Radek zawsze wracał na trasę regat.

Radek zajął 26. miejsce, ostatnie w swojej klasie, lecz tylko jego organizatorzy nazwali "niezniszczalnym".

Regaty, regaty, regaty...

27 luego, g. 1930

Dlaczego coś nas ciągnie, by wystartować w regatach? Jak zacząć regatowe starty? Jak to się robi w Wielkiej Brytanii a jak w Polsce?

Na wszystkie te pytania usłyszycie odpowiedź w gościnnej Tawernie Korsarz. O swoich regatowych początkach w regatach na cieśninie Solent opowie Piotr Gryko, natomiast o debiucie w Pucharze Polski Jachtów Kabinowych opowie mistrzowska załoga klasy T3 - Piotr "Pseudokibic" Lewandowski i Wiktor Plitkin. Zapraszamy!

Żeglowanie w Algierii

20 lutego, g. 1930

14 Mm przed Algierem wywołałem port controll na 16. W odpowiedzi usłyszałem: "Call sign, what call sign?" Następnie - "permit number, permit number?" Domyślając się, że rozmówca szuka mnie na liście oczekiwanych statków powiedziałem, że płynę jachtem żaglowym, załoga 7 osób, jesteśmy żeglarzami i płyniemy z wizytą jako turyści. W odpowiedzi długa cisza zakończona pytaniem: Zepsuł wam się silnik? (zrobiłem małe dochodzenie w sprawie tego pytania i okazało się, że rok temu wpłynął tam jacht z awarią silnika).

To fragment relacji Marka Tereszewskiego z jego rejsu do Algierii, kraju bardzo rzadko odwiedzanego przez żeglarzy. Jeśli interesuje Was co było dalej, to zapraszamy do gościnnej Tawerny Korsarz!

Rzeszowiakiem na Spitsbergen

13 lutego, g. 1930

Jak odrażająca i straszna jest
Biel Arktyki, tego nie wie nikt
Za sobą mamy już setki mil

Posłuchaj opowieści nie tylko o bieli Arktyki. O białej nocy. O lodowcach. O wielorybach. Czy przydała się strzelba na niedźwiedzie? Jak czytać prognozy lodowe? Czy organizatorzy osiągnęli swój cel: równoleżnik 80? Czy w Arktyce można przeżyć kilka dni bez gorących posiłków?

Będzie wiele anegdot, bardzo dziwnych przygód oraz innych morskich opowieści dziwnej treści. Ale przecież Olek Kwaśniewski i Andrzej 'Kuracent' Kurowski nie zdradzą wszystkich tajemnic przed spotkaniem...

Polonus - śladami Śmiałego

jacht Polonus

06 lutego, g. 1930

Marek 'Maar' Grzywa i Mariusz Główka opowiedzą o trwającej wciąż wyprawie jachtu Polonus Śladami Śmiałego a nawet jeszcze dalej. Jacht w tej chwili już minął Horn, był też na Antarktydzie. Rejs dookoła Ameryki Południowej zorganizowali Marek Grzywa i Piotr Mikołajewski, a bierze w niej udział kilkunastu kapitanów i kilkudziesięciu żeglarzy. Marek opowie o pierwszym etapie i o tym gdzie teraz jacht przebywa. Mariusz -- o atlantyckim przelocie wzdłuż brzegów Brazylii i skoku w bok na wyspę Fernando de Noronha. A jak wystarczy czasu, to Zbigniew "Zgrzyb" Przybyszewski wtrąci swoje trzy grosze o przejściu Polonusem przez Biskaje.

Palmy i inne atrakcje Karaibów

30 stycznia, g.1930

Z powodu kontuzji kolegi Wojtek Zientara został "zmuszony" do zimowego wyjazdu na Karaiby. Dwa tygodnie na jachcie Dufour 455 o wzbudzającej wszędzie uśmiech nazwie "Seayoulater" (nie ma literówki!). Wycieczka z Martyniki na St. Lucię i Grenadyny oraz z powrotem odbyła się pod hasłem: "Zmarnowany urlop - codziennie lało". Lało rzeczywiście codziennie, a czasem nawet dwa razy dziennie - od pięciu do dwudziestu minut. A opowieść będzie o tym, jak nieprawdziwa jest pierwsza część powyższego hasła.

[ 27-01-2012, dodał: AIKI ]
[ 01-02-2012, 02-02-2012, 03-02-2012, 04-02-2012, 09-02-2012, 06-03-2012, 08-03-2012 21-03-2012 edytował: Cypis ]

Poleć stronę innym

Ranking stron żeglarskich


Hosting: www.olek.waw.pl | Mapa serwisu | Admin | XHTML 1.0