Stowarzyszenie Żeglarskie Samoster

Quo vadimus nautae? Quocumque ventis et undis agimur...

O tym mogliśmy posłuchać w sezonie 2008/2009


Okolice Amsterdamu

4 maja, g. 1930

Czas jakiś temu podczas poniedziałkowego spotkania wysłuchaliśmy opowiadania Maćka Chylaka o pływaniu barką w Holandii. Jednakże w Holandii oprócz rozwiniętej przyjemnościowej żeglugi z wykorzystaniem motorków istnieje potężna flota najróżniejszych pływadeł żaglowych. Pływają one zarówno po kanałach, jak i po jeziorach w system kanałów włączonych, a także po akwenach większych, jak Waddensee - odgrodzony pasem wysp fryzyjskich obszar morski którego cechą charakterystyczną są występujące podczas odpływu osuchy, czy Ijselmer i Markermer, które stanowią odgrodzone groblami obszary wód wewnętrznych. O pływaniu po tych akwenach na tradycyjnym jachcie holenderskim z bocznymi mieczami, oraz na nowoczesnej "Bawarce" opowie Andrzej Kapłan.

Serdecznie zapraszamy!

[ 25-04-2009, dodał: Maar ]




Dookoła Europy

20 kwietnia, g. 1930

Wojtek Zientara

Po świątecznej przerwie wracamy do cyklu poniedziałkowych spotkań.

Różne jachty się prowadzi. Czasem jest to żaglowiec na oceanie, czasem Sasanka na Mazurach, czasem wszystko działa, czasem nic. Różne są rejsy, bo różne są morza, jachty, załogi i armatorzy. Tym razem kpt. Wojtek Zientara opowie o próbie przepłynięcia wokół Europy pod żaglami, czyli o kupowaniu jachtu, organizowaniu rejsu, remontach na odległość, szeroko pojętej logistyce, a także o problemach zwykłego żeglarza na krańcach Europy.
Znając "gawędziarską naturę" Wojtka oraz jego zamiłowanie do szczegółów można przypuszczać, że ta opowieść, będzie bardzo przydatna dla potencjalnych armatorów, którzy chcieliby sprowadzić jachty z odległych akwenów do Polski.

Serdecznie zapraszamy!

[ 17-04-2009, dodał: Maar ]




Żeglarstwo na olimpiadzie i nie tylko!

30 marca, g. 1930

Dominik Życki

Podziwiamy ich na co dzień, nie zawsze uświadamiając sobie, ile pracy, wiedzy i wyrzeczeń kryje się za ich sukcesem. Żeglarze regatowi klas olimpijskich (ale nie tylko!) to ikony jachtingu. Twarz polskiego żeglarstwa to od lat Mateusz Kusznierewicz, któremu od momentu przejścia do mistrzowskiej klasy Star towarzyszy inny znany polski żeglarz - Dominik Życki. Właśnie na spotkanie z Dominikiem zapraszamy w poniedziałek 30 marca br. do tawerny "Tuż za Horyzontem".
Dominik jest żeglarzem sportowym, reprezentantem klubu Spójnia Warszawa. Początkowo ścigał się z sukcesami w klasie Finn, następnie był członkiem "MK Cafe Sailing Team" i zespołu "Polska 1". Od 2005 roku jest załogantem Mateusza Kusznierewicza w klasie Star - w roku ubiegłym zdobyli tytuł mistrzów świata i zajęli czwarte miejsce na igrzyskach olimpijskich w Pekinie (Qingdao).

Liczymy na to, że nasz Gość, uchyli nam kulisów mistrzowskich zmagań - jest wraz z Mateuszem aktualnym mistrzem świata! - opowie o swoich rywalach i wprowadzi nas za kulisy olimpijskich zmagań, zwłaszcza w kontekście faktu, że ich załoga oficjalnie ogłosiła, iż obrała kurs na Londyn 2012!

Serdecznie zapraszamy!

Filmowa relacja ze spotkania z Dominikiem.

class="data">[ 23-03-2009, dodał: Maar ]




Litwa - bliska i ciekawa

23 marca, g. 1930

O tym, że za Kłajpedą "jest coś jeszcze", wie mało kto. Z tych, co wiedzą, większość twierdzi, że "płytko i niedasie". W ten sposób omijamy jeden z najciekawszych akwenów, i to leżący pod samym nosem. O tym, jak tam trafić, jak tam żeglować, czy i co warto zobaczyć, a także dlaczego załoga w rejsie nie musi składać się z I, II, III i kolejnego oficera i dlaczego małe jest piękne opowie Jacek Kijewski, który w sezonie 2008 miał okazję zwiedzić litewską część Zalewu Kurońskiego.

Poemat dygresyjny z wątkami morskimi, a nawet żeglarskimi!
Serdecznie zapraszamy.

Filmowa relacja ze spotkania z Jackiem.

[ 17-03-2009, dodał: Maar ]




Łupinką dookoła świata

16 marca, g. 1930

Po 198 dniach rejsu kpt. Joanna Pajkowska w dniu 8 stycznia 2009 roku zamknęła krąg - ukończyła samotny rejs dookoła świata na niewielkim jachcie, na Mantrze 28 o imieniu Asia.
O przygotowaniach do rejsu, o rejsie, o problemach i radościach, o wszystkim związanym z tym wielkim żeglarskim wydarzeniem będziemy mogli posłuchać w tawernie "Tuż za horyzontem" w pierwszy poniedziałek po targach "Wiatr i woda".

Pod tym linkiem można obejżeć filmową relację ze spotkania z Asią.

[ 18-02-2009, dodał: Maar ]




Karaiby całkiem na świeżo – rejs luty 2009

9 marca, g. 1930

Opowieść o zwykłym, dwutygodniowym rejsie po wyspach nawietrznych. Będzie o zimowym żeglowaniu dwoma katamaranami Bahia 46, napędzanymi ciepłym, atlantyckim pasatem. Będzie też o kąpielach, o rafach i o leniuchowaniu na gorącym piasku. No i o tym jak smakują lokalne produkty made by rhum factory na St. Lucii. Ot, takie luzackie pływanie w pięknych okolicznościach przyrody...
O wszystkim tym opowie nam kpt. Mariusz Głowka. Serdecznie zapraszamy

[ 02-03-2009, dodał: Maar ]



Amsterdam z innej perspektywy

2 marca, g. 1930

Zapraszamy na spotkanie z kpt. Maćkiem Chylakiem, który pewnego razu z jachtu przesiadł się na turystyczną barkę i spenetrował bliższe i dalsze okolice Amsterdamu.
Ciekawą wiedzą jest to, jak człowiek prowadzający duże jachty postrzega pływanie barką po holenderskich kanałach. Maciek podzieli się z nami swoimi spostrzeżeniami, udzieli rad dotyczących kwestii czarteru barki oraz proponowanych tras.

[ 18-02-2009, dodał: Maar ]



RYA Training Centre w Polsce

23 lutego, g. 1930

Royal Yachting Association jest organizacją pozarządową skupiającą ludzi zainteresowanych sportami wodnymi, powstało w 1953 roku, aczkolwiek pierwsze próby zrzeszenia właścicieli małych jachtów datuje się na rok 1888. Początkowo jako organizacja skupiająca syndykaty regatowe, szybko przekształciła się w ciało reprezentujące praktycznie wszystkie dziedziny sportów wodnych z powodzeniem reprezentując interesy wodniaków. System szkoleń został szybko zaadaptowany przez wiele innych środowisk – m. in. wojsko. W czerwcu 2004 RYA zrzeszało ponad 100 000 osób. Ponad 14 000 osób rocznie bierze udział w kursach i zdobywa potwierdzenie swoich umiejętności na każdym poziomie – od początkujących do mistrzów olimpijskich.
Sukcesy szkoleniowe spowodowały, że szkoły na całym świecie starają się o miano Centrów Szkoleniowych RYA. Centra te są monitorowane na bieżąco przez władze RYA. Wszystkim zależy na jak najwyższym poziomie szkoleń. O sukcesach metod szkoleniowych świadczy choćby fakt, iż pomimo braku formalnego obowiązku posiadania uprawnień żeglarskich w Wielkiej Brytanii, rokrocznie tysiące osób zdobywają certyfikaty RYA stanowiące potwierdzenie kwalifikacji.
Zapraszamy na spotkanie z Dariuszem Suchomskim, Yachtmaster Instructor'em i załozyciel RYA Training Centre w Polsce.
Darek opowie o procesie szkolenia oraz poradzi jak praktycznie zabrać się za zdobywanie wiedzy i certyfikatów RYA.

Serdecznie zapraszamy.

Pod tym linkiem ci, którzy nie mogli wziąć udziału w spotkaniu, mogą obejrzeć relację filmową.

Zainteresowanych udziałem w szkoleniu i egzaminie na stopnie RYA, zapraszam do zapoznania się z artykułem o najbliższym egzaminie Yachtamaster Offshore.

[ 01-06-2009, dodał: Maar ]



Fuegia, czyli wiosłówką na koniec świata

16 lutego, g. 1930

W roku 1833, młody wówczas Karol Darwin był członkiem ekspedycji na dowodzonym przez równie młodego kapitana Roberta Fitz Roya, brytyjskim statku HMS "Beagle". Jednym z wielu zadań ekspedycji było skartografowanie Ziemi Ognistej, regionu w południowej części kontynentu amerykańskiego, tworzącego gęstą mozaikę wysp pooddzielanych kanałami wodnymi, ze słynnym Przylądkiem Nieprzejednanym na samym południu. Ze względu na niewielkie głębokości, silne prądy i takież same wiatry wiejące w tamtym rejonie praca ta była niewykonalna z pokładu żaglowca. Można ją było wykonać wykorzystując łodzie wielorybnicze, które były na wyposażeniu "Beagle".
Te lekkie, szybkie i bardzo dzielne łodzie, skonstruowane do polowań na wieloryby, tak dobrze sprawdziły się w bardzo trudnych warunkach, że potem już tradycyjnie stosowano je jako łodzie ratunkowe na dużych statkach niemal do początku XX wieku.
Prawie 180 lat po podróży wielkiego uczonego, kpt. Janusz Kowal - doskonały żeglarz i wspaniały szkutnik zbudował replikę łodzi wielorybniczej z tamtego okresu i w grudniu zeszłego roku, wziął udział w międzynarodowej, polsko - niemieckiej wyprawie "Śladami Darwina". Janusz opowie nam o budowie łodzi, genezie nazwy "Fuegia", przygotowaniach do wyprawy oraz oczywiści o rejsie na tym odkrytopokładowym zabytku po najtrudniejszych nawigacyjnie wodach świata.
Serdecznie wszystkich zapraszamy.

[ 02-02-2009, dodał: Maar ]


Drugi brzeg - Blekinge jest najbliżej

9 lutego, g. 1930

Wybrzeże szwedzkiej prowincji Blekinge dzieli od Władysławowa tylko 115 mil morskich. Największe miasto i port regionu - Karlskrona, to typowy cel krótkich, tygodniowych rejsów, rozpoczynających się w Zatoce Gdańskiej. Dysponując większą ilością czasu, najczęściej gnamy jednak w kierunku Sztokholmu, Alandów, czy Kopenhagi, nie decydując się na dłuższą włóczęgę po najbliższej nam geograficznie części drugiego brzegu.
Tymczasem Szkiery Blekinge zasługują na to, by spędzić w nich długie tygodnie, a może i miesiące.
Marcin Palacz opowie nam o tym ciekawym akwenie, w obszarze którego znajduje się 800 skalistych wysp "dłuższych" niż 50 metrów, 30 portów i setki zacisznych zatok z miejscami nadającymi się do postoju "na dziko". Marcin opowie o wrażeniach zebranych w trakcie rejsów 8 metrowym jachtem typu Albin Vega o wdzięcznej nazwie "Lotta", przedstawi też sporą garść praktycznych informacji (mapy, przewodniki, prognozy, obyczaje).
Jeżeli zastanawiasz się gdzie płynąć w najbliższe wakacje to przyjdź koniecznie - Marcin rozwieje Twoje wątpliwości. Serdecznie zapraszamy.

[ 02-02-2009, dodał: Maar ]


ANTICA - Spełnione marzenia

2 lutego, g. 1930

Właściciel wspaniałego drewnianego oldtimera, jachtu s/y Antica, kpt. Jerzy Wąsowicz zaszczyci nas swoją wizytą.
Jerzy opowie o trudnej drodze jaką musiał przebyć, aby z wraku kutra rybackiego wyczarować piękny jacht na którym mógł zrealizować swoje chłopięce marzenie - opłynąć kulę ziemską. W czasie spotkania będziemy mogli między innymi posłuchać relacji z tej okołoziemskiej podróży zrealizowanej na Antice w latach 1991-1997.
Serdecznie zapraszamy.

[ 02-01-2009, dodał: Maar ]


Kanadyjska "Szkoła Pod Żaglami"

15 grudnia, g. 1930

Zapraszamy na wystąpienie kpt. Adam Busza, który od jakiegoś czasu większą część roku spędza jako kapitan kanadyjskiego żaglowca STS Concordia.
Upalny Dakar, niebezpieczne wody ryczących czterdziestek i karnawał w Rio. O tym i o wielu innych ciekawostkach usłyszycie w poniedziałek 15 grudnia.
A 17 grudnia kpt. Adam Busz wylatuje na kolejny pólroczny rejs Concordią co nadaje spotkaniu chyba jeszcze większego smaku.

[ 09-12-2008, dodał: Maar ]

Pod tym linkiem ci, którzy nie byli na spotkaniu mogą obejrzeć obszerne fragmenty w postaci 3 filmów.

[ 05-02-2009, dodał: AIKI ]


Need for speed

8 grudnia, g. 1930

Kapitan Roman Paszke opowie o swoich zmaganiach z szybkością. Jeśli chcesz posłuchać o łączeniu żeglarstwa z kosmicznymi technologiami, o Biotonie, o przemierzaniu oceanów z zawrotną szybkością oraz o najnowszych planach kpt. Paszke to bądź w tawernie "Tuż za horyzontem" o godz. 19:30

Pod tym linkiem ci, którzy nie byli na spotkaniu mogą obejrzeć obszerne fragmenty w postaci 2 filmów.

[ 01-12-2008, dodał: Maar ]


Spełnić marzenia

1 grudnia, g. 1930

O projekcie "Zobaczyć Morze" słyszeli chyba wszyscy polscy żeglarze. O planach na następny rok - niewielu. Dariusz Nerkowski wraz z pomysłodawcą rejsów pełnomorskich niewidomych żeglarzy na Zawiszy Czarnym Romkiem Roczeniem przedstawią tegoroczną, trzecią już edycję tego projektu.
Usłyszymy podsumowanie tego, co się wydarzyło w ciągu ostatnich trzech lat oraz poznamy plany na najbliższy rok. Będziemy mieli także okazję obejrzeć filmową relacje z tegorocznych etapów "Zobaczyć Morze" nakręconą przez TV Polonia.
Przewidywane rozpoczęcie ok. 19:30.

[ 28-11-2008, dodał: Maar ]


Wśród lodów północy

24 listopada, g. 1930

W sierpniu 2007 roku na jachcie Nautilus (typ Draco) Wojtek Pasieczny odbył się rejs z Islandii na Grenlandię. Celem było wschodnie wybrzeże Grenlandii, w większości stanowiące park narodowy, gdzie na obszarze 3-krotnie większym od III RP mieszka niespełna 30 osób. Pierwszym celem na Grenlandii była osada Ittoqqortoormiit w fiordzie Kangertittivaq (duń. Scoresby Sound). Kolejnym etapem miało być dotarcie do Daneborga - duńskiej placówki wojskowej, siedziby Patrolu Syriusz. Czy udało im się to osiągnąć, dowiesz się w najbliższy poniedziałek. Zdjęcia i relację z rejsu przedstawi Wojtek wraz z innym uczestnikiem tego rejsu - synem Arturem.
Przewidywane rozpoczęcie ok. 19:30.

[ 19-11-2008, dodał: Maar ]


Śladami Magellana pod SIZ banderką

17 listopada, g. 1930

Nasz "samosterowy" kolega Marek Grzywa, wrócił kilka dni temu z Patagonii. Jeszcze gorące wspomnienia gwarantują, że jego opowieść o udziale w projekcie "Od Kopca Kościuszki do Góry Kościuszki" i rejsie z Buenos Aires poprzez Cieśninę Magellana, kanały Ziemi Ognistej i wokół Przylądka Horn do Ushuaia zapewne będzie równie gorąca.

Marek jest pomysłodawcą i autorem ekspedycji "Śladami Magellana". Celem ekspedycji było odwiedzenie miejsc opisanych przez uczestników sławetnego rejsu - kronikarza Antonia Pigafettę i nawigatora Antonia Albę. 1 listopada, w 488 rocznicę odkrycia Cieśniny, uczestnicy rejsu na przerobionym na slup Riglu, jachcie Nashachata minęli przylądek Dziewic. Próbowali zrozumieć, co czuł Admirał gdy nie mógł odnaleźć swojego paso, gdy jeden z jego statków uległ rozbiciu a inny zdezerterował i uciekł do Hiszpani. Czy teraz mając mapy, nawigację satelitarną i doskonałe prognozy pogody zrozumienie kontrowersyjnych decyzji Magellana jest jeszcze możliwe? Marek spróbuje odpowiedzieć na to pytanie, a oprócz tego opowiedzieć o żeglowaniu w rejonie Ameryki Południowej. Jeżeli wybierasz się w rejs po wodach Argentyny lub Chile przyjdź koniecznie - nikt lepiej niż I oficer nie opowie Ci jak załatwiać sprawy związane z rozbudowaną do granic absurdu południowoamerykańską biurokracją. Jeśli nie planujesz w najbliższym czasie pływać po południowym Atlantyku i Pacyfiku, to wpadnij posłuchać co tracisz.

[ 13-11-2008, dodał: AIKI ]


Żeglowanie w trudnych warunkach

3 listopada, g. 1930

Żeglowanie w warunkach bardzo silnego wiatru i dużej fali nie jest niczym niezwykłym dla kpt. Krzysztofa Baranowskiego. Ten znakomity żeglarz, gość wszystkich oceanów, opowie nam o metodach i sposobach przetrwania w czasie sztormu. Przewidziana jest również prezentacja filmu "Sztorm" autorstwa Prelegenta. Przewidywane rozpoczęcie ok. 19:00.

[ 22-10-2008, dodał: AIKI ]

Pod tym linkiem ci, którzy nie byli na spotkaniu mogą obejrzeć obszerne fragmenty w postaci 3 filmów.



Archiwum spotkań 2012/2013

Podróż do wschodnich rubieży Bałtyku

26 marca, g. 1930

Sankt Petersburg jest najdalej wysuniętym na wschód portem Morza Bałtyckiego. Jest to też oczywiście kolebka Wielkiej Rosji, była stolica Imperium i ośrodek kulturalny o wspaniałym dziedzictwie.

O przygotowaniach do rejsu do Sankt Petersburga i o samym rejsie jachtem "Merkury" (słynne J-80), opowiedzą Kasia "rhumb" Szarecka i Adam "Entrant" Papliński. Rejs trwał dwa tygodnie i odbył się w czerwcu 2010.

Jeżeli więc chcecie usłyszeć o słynnych Białych Nocach lub o tym jak czuje się załoga stojąc w kompletnej flaucie z zepsutym silnikiem na środku skrzyżowania toru wodnego pod Helsinkami, zapraszamy do Tawerny Korsarz. Dowiecie się też gdzie można naprawić silnik "Andoria" w Tallinie lub w którym momencie najlepiej sprawdza się forluk na "Merkurym"...

Patrycja Długoń - Jachtostop

02 kwietnia, g. 1930

Jachtostop to najbardziej ekonomiczna forma podróżowania po świecie. Co jest ważne w przygotowaniach do takiego rejsu, na co uważać, czego się spodziewać w podróży, jak znaleźć jacht i w jaki sposób się do tego zabrać powie Patrycja Długoń - dziennikarka, prezenterka radiowa, tropicielka talentów i promotorka kultury niezależnej, płetwonurek i żeglarka - przez pięć lat przebywała w rejsie dookoła świata, w który wyruszyła jachtostopem (www.aroundtheworld.pl).

Patrycja opowie także o Roku Władysława Wagnera; pierwszego Polaka który opłynął świat pod żaglami, a o którym pamięć została niesprawiedliwie zatarta. Na rok 2012 przypadają trzy okrągłe rocznice: 100 lat od Jego narodzin, 80 lat od wyruszenia w rejs i 20 lat od śmierci (www.wladyslawwagner2012.pl).

Archiwum spotkań 2011/2012

Przerwa techniczna

W poniedziałek 12 marca spotkania nie będzie. To znaczy, zasadniczo będzie, ale na pokładzie s/y Zawisza Czarny - I Rejs Tawerny Korsarz. Musimy trochę popływać, żeby było o czym opowiadać. Tawerna mimo to czynna, jak by co.

Izabela Szepietowska, kpt. Krzysztof M. Różański

s/y Eltanin

19 marca, g. 1930

Zapraszamy na spotkanie z latem spędzonym wśród lodowców. Spotkanie z przestrzenią, pięknem krajobrazu w roli głównej, z błękitem "w tysiącu odcieni", ciszą...

Będzie to opowieść o rejsie jachtem daleko za koło podbiegunowe. O przebytych 2 tysiącach mil morskich w trzy osoby, bajkowych Lofotach, o tym jak kilka dni sztormu na Morzu Barentsa rekompensowane jest widokiem białego, skalistego brzegu i delfinów baraszkujących wokół jachtu. O tym, jak słońce nie zachodzi przez całą dobę, a pogoda potrafi być kapryśna i zasnuć widok mgłą. O majestatycznych lodowcach. O krystalicznie czystym powietrzu, doświadczaniu przyrody nieprzekształconej przez ludzi i kontrastującym z nią widoku Barentsburga – radzieckiej osady górniczej. O podglądaniu morsów, fortelach pozwalających uniknąć ataku rybitwy. O fenomenie Arktyki, który każe ludziom tutaj powracać. Zapraszamy na opowieść o miejscu, gdzie świat się zaczyna, a nie kończy.

Iza: Jej deklaracje, że popłynie jachtem na Spitsbergen znosili cierpliwie przez kilka lat nawet jej zdecydowanie ciepłolubni przyjaciele. Zaczęło się – jak to zwykle bywa przy dalekich podróżach – od marzeń. A dokładniej od wystawy zdjęć ze Spitsbergenu jej serdecznej koleżanki. Wtedy postanowiła, że kiedyś sama będzie robiła zdjęcia lodowcom. Na realizację marzenia musiała poczekać kilka długich lat. Nie chciała być turystą. Dlatego "zaciągnęła się" jako członek załogi na jacht. Jachtem dowodził Krzysztof.

Krzysztof: Płynął jak do siebie, do domu - od kilkunastu lat spędza lato na Spitsbergenie, jest bowiem synem legendarnego w tym rejonie świata kapitana. Każde odwiedzone miejsce, to ludzie i zdarzenia, o których potrafi z pasją opowiadać. Choć zna "instrukcję obsługi Spitsbergenu" z wielką pokorą podchodzi do rządzących tam praw natury. Co czuje, gdy w najtrudniejszych warunkach oczy załogi zwrócone są na Niego? Tego nie powie. Po prostu działa.

Mini Transat

05 marca, g. 1900
Uwaga! Godzina dziewiętnasta-zero-zero słownie, pół godziny wcześniej, niż zwykle

Radosław Kowalczyk, szczecinianin z YKP Świnoujście, opowie o ukończonym starcie w regatach Mini Transat. Radek jest zaledwie trzecim - po Kazimierzu 'Kubie' Jaworskim (1977) i Jarosławie Kaczorowskim (2007) - polskim żeglarzem, któremu udał się taki wyczyn!

Ceną przygotowania do tych prestiżowych regat było sześć lat wyrzeczeń. Przygotowanie i ostateczne wykończenie jachtu zbudowanego własnym sumptem przez niedoszłego konkurenta, Piotra Czarnieckiego. Potem zbieranie punków kwalifikacyjnych do wyścigu na trasie z francuskiego La Rochelle do brazylijskiego San Salvator. Po drodze wiele przygód, kolizji i awarii, konieczność naprawy nawet kila, jednak Radek zawsze wracał na trasę regat.

Radek zajął 26. miejsce, ostatnie w swojej klasie, lecz tylko jego organizatorzy nazwali "niezniszczalnym".

Regaty, regaty, regaty...

27 luego, g. 1930

Dlaczego coś nas ciągnie, by wystartować w regatach? Jak zacząć regatowe starty? Jak to się robi w Wielkiej Brytanii a jak w Polsce?

Na wszystkie te pytania usłyszycie odpowiedź w gościnnej Tawernie Korsarz. O swoich regatowych początkach w regatach na cieśninie Solent opowie Piotr Gryko, natomiast o debiucie w Pucharze Polski Jachtów Kabinowych opowie mistrzowska załoga klasy T3 - Piotr "Pseudokibic" Lewandowski i Wiktor Plitkin. Zapraszamy!

Żeglowanie w Algierii

20 lutego, g. 1930

14 Mm przed Algierem wywołałem port controll na 16. W odpowiedzi usłyszałem: "Call sign, what call sign?" Następnie - "permit number, permit number?" Domyślając się, że rozmówca szuka mnie na liście oczekiwanych statków powiedziałem, że płynę jachtem żaglowym, załoga 7 osób, jesteśmy żeglarzami i płyniemy z wizytą jako turyści. W odpowiedzi długa cisza zakończona pytaniem: Zepsuł wam się silnik? (zrobiłem małe dochodzenie w sprawie tego pytania i okazało się, że rok temu wpłynął tam jacht z awarią silnika).

To fragment relacji Marka Tereszewskiego z jego rejsu do Algierii, kraju bardzo rzadko odwiedzanego przez żeglarzy. Jeśli interesuje Was co było dalej, to zapraszamy do gościnnej Tawerny Korsarz!

Rzeszowiakiem na Spitsbergen

13 lutego, g. 1930

Jak odrażająca i straszna jest
Biel Arktyki, tego nie wie nikt
Za sobą mamy już setki mil

Posłuchaj opowieści nie tylko o bieli Arktyki. O białej nocy. O lodowcach. O wielorybach. Czy przydała się strzelba na niedźwiedzie? Jak czytać prognozy lodowe? Czy organizatorzy osiągnęli swój cel: równoleżnik 80? Czy w Arktyce można przeżyć kilka dni bez gorących posiłków?

Będzie wiele anegdot, bardzo dziwnych przygód oraz innych morskich opowieści dziwnej treści. Ale przecież Olek Kwaśniewski i Andrzej 'Kuracent' Kurowski nie zdradzą wszystkich tajemnic przed spotkaniem...

Polonus - śladami Śmiałego

jacht Polonus

06 lutego, g. 1930

Marek 'Maar' Grzywa i Mariusz Główka opowiedzą o trwającej wciąż wyprawie jachtu Polonus Śladami Śmiałego a nawet jeszcze dalej. Jacht w tej chwili już minął Horn, był też na Antarktydzie. Rejs dookoła Ameryki Południowej zorganizowali Marek Grzywa i Piotr Mikołajewski, a bierze w niej udział kilkunastu kapitanów i kilkudziesięciu żeglarzy. Marek opowie o pierwszym etapie i o tym gdzie teraz jacht przebywa. Mariusz -- o atlantyckim przelocie wzdłuż brzegów Brazylii i skoku w bok na wyspę Fernando de Noronha. A jak wystarczy czasu, to Zbigniew "Zgrzyb" Przybyszewski wtrąci swoje trzy grosze o przejściu Polonusem przez Biskaje.

Palmy i inne atrakcje Karaibów

30 stycznia, g.1930

Z powodu kontuzji kolegi Wojtek Zientara został "zmuszony" do zimowego wyjazdu na Karaiby. Dwa tygodnie na jachcie Dufour 455 o wzbudzającej wszędzie uśmiech nazwie "Seayoulater" (nie ma literówki!). Wycieczka z Martyniki na St. Lucię i Grenadyny oraz z powrotem odbyła się pod hasłem: "Zmarnowany urlop - codziennie lało". Lało rzeczywiście codziennie, a czasem nawet dwa razy dziennie - od pięciu do dwudziestu minut. A opowieść będzie o tym, jak nieprawdziwa jest pierwsza część powyższego hasła.

[ 27-01-2012, dodał: AIKI ]
[ 01-02-2012, 02-02-2012, 03-02-2012, 04-02-2012, 09-02-2012, 06-03-2012, 08-03-2012 21-03-2012 edytował: Cypis ]

Poleć stronę innym

Ranking stron żeglarskich


Hosting: www.olek.waw.pl | Mapa serwisu | Admin | XHTML 1.0