Stowarzyszenie Żeglarskie Samoster

Quo vadimus nautae? Quocumque ventis et undis agimur...

Mazurski sezon 2010 - komentarz na gorąco

Czytając opracowanie danych dokonane przez Mariusza dla “Żagli” dochodzę do wniosku, że chłop trudził się nadaremnie – nieprzekonanych i tak nie przekona. Bo co z tego, że spokojnie, bez większych wypadków i nawet kulturalnie skoro nie po... naszemu, czyli według wańkowiczowskiego “chciejstwa” przeciwników żeglarskiej liberalizacji. Głupio tylko, że to Policja Państwowa podaje tak niedobre (ich zdaniem) informacje publicznie i nie da się zachachmęcić w stylu gry w trzy karty: zsumować na koncie żeglarzy wszystkie wypadki utonięcia w Polsce, powiedzieć, iż “słyszało się tu i ówdzie jakoby...”, znanym z pewnych kręgów politycznych sposobem dać do zrozumienia, że się wie, ale nie powie itp. Szkoda...

Mnie osobiście zdumiewa metamorfoza pewnego “podmiotu gospodarczego” na Mazurach. Facet był gorliwym przeciwnikiem bezpatencia i odkąd ujawniłem mu swoje poglądy mierzył mnie zawsze przy spotkaniu gniewnym spojrzeniem. Dziś rzuca się mi na szyję, jakby zobaczył cudem uratowanego braciszka... No, bo ostatnio obroty jego czarterowni się dziwnie jakoś podwoiły... I to bez większych strat!

Kto nie chce żeglować, nie będzie nawet próbował. Kto chce - musi się uczyć. A w żeglarskiej centrali nie nauczono się do dziś, że dobre sterowanie polega na obserwowaniu skąd wiatr (także historii :-) wieje i mądrze reaguje się na te zmiany sterem i żaglami.

/abc/

[ 14-12-2010, dodał: AIKI ]


Aktualne

Poleć stronę innym

Ranking stron żeglarskich

Reklama

Druk 3D Warszawa - sklep.12a.pl


Hosting: www.olek.waw.pl | Mapa serwisu | Admin