Stowarzyszenie Żeglarskie Samoster

Quo vadimus nautae? Quocumque ventis et undis agimur...

Relacja ze spotkania z Michałem Brennkiem "Sztormy i niże wtórne"

7.04.2015,w kolejny wtorkowy wieczór żeglarski w tawernie Korsarz, o godzinie 19.30 zjawił się gość specjalny Michał Brennek, który przyleciał dla nas z Wysp Brytyjskich, aby przekazać nam swoją wiedzę i doświadczenia na temat 'Sztormy i niże wtórne'. Był to jego kolejny wykład w Korsarzu, poprzedni cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem, Sala zapełniła się dość szybko, nie tylko stałymi bywalcami, ale pojawiło się dużo nowych twarzy, także i tych płci nadobnej;-) Michał jest po prostu bardzo dobrym prelegentem i specjalistą w swej dziedzinie, stąd atmosfera na sali była wyjątkowo wyżowa, bez tendencji do depresji niżowych z okludowanych, i z dużą porcją solidnej wiedzy, przerywanej częstymi wyładowaniami serii rzęsistych eksplozji śmiechu lub co najmniej życzliwego rechotu wtórnego Było to jedno z najciekawszych spotkań Samosterowych. Wieczór rozpoczął Andrzej Kurowski wprowadzeniem w historię Stowarzyszenia Samoster i podaniem tematyki najbliższych spotkań, które w tym roku zakończą się w ostatni wtorek maja. Podkreślił rolę Stowarzyszenia w propagowaniu liberalizacji przepisów i wiedzy żeglarskiej. Jednak nadal jest sporo przed nami do zdziałania w tych dziedzinach, mimo że odbyło się ponad sto spotkań.

Prelegent powiedział, że wszystkiemu winna ta cała atmosfera wokół nas, ta przypowierzchniowa i ta górna, i ta jeszcze górnolotna, i ciągle mieszające się masy powietrza, któremu się ciągle gdzieś spieszy i jest przepychane od wyżu do niżu celem wyrównania ciśnienia, a że do tego ziemia się obraca i na to wszystko działa siła Coriolisa to mamy ciągle brak równowagi i pogoda będzie zawsze i ciągle będzie nam będzie wiało, co nas żeglarzy tylko cieszy. Michał zdefiniował nam co to jest sztorm, jakie są siły wiatru, jak należy korzystać z prognoz pogody. Pokazał także parę mapek barycznych z na przykład ogromnym, stacjonarnym wyżem rosyjskim wokół Moskwy, od którego odbijają się nie tylko masy cząsteczek powietrza. Powoduje to w innych rejonach świata zagęszczenie gradientu i właśnie to jego siła jest głównym sprawcą tego, że gdzieś wieje, a w innym miejscu nie. Michał podał nam tyle faktów, definicji, slajdów. Czuliśmy się jak synoptycy, którzy mają setki danych z niewiarygodną ilością niewiadomych a pogoda i tak zrobi swoje i po swojemu i znów nas zaskoczy :) Michał mówił, że w czasie sztormu jest jak z koniem - po co kopać się z nim? Dżentelmeni nie pływają powyżej 8'B i dla nich skala się kończy w tym miejscu, a że w Tajlandii stosuje się już skalę rozszerzoną do bodajże 17'B to jest już ewenementem tamtego akwenu. Przy 12'B już wieje na tyle mocno że zaciera się różnica między wodą a powietrzem i żeglowanie może przerodzić się np. w latanie, a po co to nam? Nie lepiej spokojnie odebrać sobie prognozę i odczytać ją, żeby nie włazić z jachtem i załogą w oko cyklonu? Mimo, że jest tam w środku podobno spokojnie to na zewnątrz jest niezła karuzela i jazda bez trzymanki;-).

Rozsądni żeglarze nie żeglują wtedy, chronią się w portach i idą to tawerny takiej jak Korsarz i w kolejny wtorek 14.04.2015 przychodzą na następne spotkanie, tym razem z Kpt. Zientarą o żaglowcu drewnianym La Grace, który pod czeską banderą pływa z załogą przebranych za piratów i wzbudza podziw oraz mores na morzach i w portach świata. Kto chce posłuchać kolejnej morskiej opowieści niech przyjdzie osobiście posłuchać. Nie będzie musiał wtedy czytać. W imieniu swoim i organizatorów zapraszam.

Ahoj!
- Waldek Paszyński

Aktualne

Poleć stronę innym

Ranking stron żeglarskich


Hosting: www.olek.waw.pl | Mapa serwisu | Admin | XHTML 1.0