Stowarzyszenie Żeglarskie Samoster

Quo vadimus nautae? Quocumque ventis et undis agimur...

Konsultacje UKE - projekt wymagań egzaminacyjnych na świadectwa operatora urządzeń radiowych

Prezes Urzędu Komunikacji Elektornicznej prowadzi prace, których celem jest usprawnienie procesu egzaminowania osób zainteresowanych uzyskaniem świadectw operatora urządzeń radiowych w służbie radiokomunikacyjnej morskiej i żeglugi śródlądowej nie podlegających Konwencji STCW oraz lepsze dostosowanie tych egzaminów do potrzeb osób zainteresowanych uzyskaniem uprawnień.

Dążąc do jak najbardziej obiektywnej formy egzaminu oraz dostosowania zakresu wiedzy wymaganej do uzyskania świadectwa do potrzeb współczesnej praktyki, przy równoczesnym zapewnieniu takiego poziomu tej wiedzy, który pozwala na bezpieczne i sprawne nawiązywanie oraz prowadzenie niezawodowej łączności radiowej w warunkach morskich, Prezes UKE przedstawia do konsultacji projekt szczegółowych wymagań egzaminacyjnych.

Projekt został opracowany na podstawie zakresu wymogów określonych w załączniku nr 5 do Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 29 sierpnia 2005 r. w sprawie świadectw operatora urządzeń radiowych (Dz. U. Nr 168, poz. 1407). Wymagania egzaminacyjne, mają ułatwić wszystkim zainteresowanym samodzielne szkolenie się i przystępowanie do egzaminów przed Komisją powoływaną przez Prezesa UKE. Po skonsultowaniu wymagania te staną się podstawą do przygotowania bazy pytań testowych, spośród których, losowo wybierane będą konkretne zestawy egzaminacyjne.

Wszelkie uwagi, komentarze lub propozycje zmian wraz z uzasadnieniem można przesyłać do Prezesa UKE w terminie do 23 listopada 2006 r. drogą elektroniczną, na następujący adres e-mail: konsultacje-DZC@uke.gov.pl.

Ze względu na wagę problemu, prosimy o zajęcie stanowiska do dnia 20 listopada br.

z poważaniem

Mariusz Busiło
p.o. zastępcy dyrektora Departamentu Zarządzania Częstotliwościami UKE

Do pobrania:

Zapraszamy do dyskusji

Jeśli masz jakieś uwagi lub pytania - możesz przesłać je do nas klikając kontakt.

Samoster do UKE

L.dz.14/2006

Szanowny Pan Dyrektor
Mariusz Busiło
Urząd Komunikacji Elektronicznej

Szanowny Panie Dyrektorze

W odpowiedzi na skierowane do naszego Stowarzyszenia powiadomienie dotyczące konsultacji w sprawie projektu wymagań egzaminacyjnych na świadectwa operatorów urządzeń radiowych przedstawiam uwagi, które zostały przygotowane na podstawie zebranych wśród naszych członków i innych zainteresowanych żeglarzy opinii.

  1. Jak wskazuje sama nazwa przekazanego przez UKE dokumentu, ma on regulować sprawy dotyczące łączności radiotelefonicznej dla użytkowników jednostek pływających nie podlegających Konwencji STCW. Implikuje to naszym zdaniem konieczność innego niż w żegludze zawodowej podejścia do kwestii niezbędnej dla prowadzących jachty wiedzy i umiejętności w zakresie łączności radiotelefonicznej. Prowadzący jacht podczas rejsu zwykle używa radiotelefonu jedynie do nasłuchu na kanale bezpieczeństwa i dodatkowo do ewentualnego porozumienia się ze służbami portowymi podczas wejścia/wyjścia w morze. Ponadto często z racji wieku lub wykształcenia duża część żeglarzy zainteresowanych uzyskaniem świadectwa radiotelefonicznego nie będzie miała wystarczającego przygotowania teoretycznego aby opanować wiedzę z teorii łączności radiowej (pasma radiowe, szczegółowe zasady poszczególnych systemów, budowa urządzeń itd.), która jest zbędna z punktu widzenia bezpieczeństwa. Przeciętny użytkownik radiotelefonu morskiego powinien wiedzieć co ma zrobić w niebezpieczeństwie - np. jak nadać komunikat i jaka będzie reakcja odbiorców tego komunikatu. Dlatego wydaje się celowe skupienie się na zasadach prowadzenia komunikacji, procedurach, przepisach i podstawach obsługi. Znajomość formatu komunikatu DSC (który bit i który bajt do czego służy) to zakres materiału raczej na kurs pt. "Budowa i działanie systemu GMDSS", a powinien to być kurs "operatora UKF" - użytkownika, który potrafi obsłużyć radio.

  2. Nie jest celowe naszym zdaniem powtarzanie w Wymaganiach... informacji, które podaje producent w instrukcji obsługi radiotelefonu. Instrukcja taka zwykle znajduje się na jachcie i w przypadkach koniecznych można z niej skorzystać.

  3. Zakres umiejętności i wiedzy w miarę rozszerzania zakresu uprawnień (RTC, IWC, SRC i LRC) powinien być rozszerzany tak, jak to przewidziano w projekcie, jednak wydaje się celowe aby całość materiału była podzielona na 3 zakresy określone umownie jako: "znajomość", "wiedza" i "umiejętności":

    • "znajomość" - ogólna orientacja o celach i zadaniach realizowanych przez systemy łączności,
    • "wiedza" - bardziej konkretne informacje pozwalające świadomie użytkować urządzenia radiołączności,
    • "umiejętności" - praktyczne używanie urządzeń radiołączności (radiotelefon przenośny, stacjonarny, radioboja EPIRB, Navtex) z uwzględnieniem stosowanych w takich przypadkach terminologii, skrótów itd.

    przy czym w przedziale "umiejętności" powinny być zawarte tylko najbardziej w praktyce przydatne elementy, natomiast te o mniejszym znaczeniu praktycznym doskonale mogą być odświeżone na podstawie literatury, instrukcji itp. Dlatego pozostałe poziomy pełnią funkcje bardziej informującą o charakterze zagadnienia, jak je w praktyce ocenić, co szukać i gdzie, etc. Obecna praktyka jest taka, że większość żeglarzy pływa sezonowo i lepiej wykształcić nawyk odświeżania wiadomości, niż wiarę (obopólną, żeglarzy i urzędu) ze raz się zdało egzamin i jest to wystarczające niejako "na zawsze". Naszym zdaniem proponowane podejście jest wbrew pozorom bardziej efektywne bo bardziej sprzyja poprawie bezpieczeństwa.

    Tym niemniej wszystkie elementy zawarte w Wytycznych... powinny znaleźć się w wydanym przez UKE wydawnictwie o umownym tytule: "Poradnik Radiooperatora nie STCW" i być dostępne zainteresowanym.

  4. Prezentujemy pogląd, że zbiór konkretnych pytań czy zestawów pytań egzaminacyjnych powinien być ogólnodostępny, np. poprzez publikację na stronie internetowej UKE. Takie stanowisko wynika z faktu, że otrzymywany po zdaniu egzaminu dokument jest wydawany w trybie przewidzianym przez kpa.

  5. W celu usprawnienia procesu egzaminowania osób zainteresowanych LRC i SRC celowe jest wprowadzenie możliwości zdawania egzaminów na uprawnienia LRC i SRC (szczególnie SRC) także w pozostałych Inspektoratach UKE (oprócz Gdyni i Szczecina) co sprowadzało by się do zaplanowania np. przynajmniej raz w roku ogólnodostępnych terminów egzaminacyjnych w: Warszawie, Krakowie, Katowicach, Wrocławiu, Poznaniu.

Dodatkowo uprzejmie informuję, że znane jest naszemu Stowarzyszeniu przesłane do UKE stanowisko w omawianej sprawie Pana Rocha Wróblewskiego (który jest nieformalnym ekspertem w tej dziedzinie) i zawarte w nim sformułowania i wnioski SŻ "Samoster" popiera.

Przedstawiając powyższe pozostajemy w przeświadczeniu, że szerokie konsultacje tematu amatorskiej radiołączności w żeglarstwie są jak najbardziej celowe i wyrażamy nadzieję, że również w dalszych swoich działaniach (np. przygotowanie listy pytań egzaminacyjnych) Urząd Komunikacji Elektronicznej będzie stosował taką praktykę.

Z wyrazami uszanowania

Prezes
Stowarzyszenia Żeglarskiego "Samoster"
Andrzej Kapłan

Zobacz też:

[ 14-11-2006, dodał: Cypis ]
[ 28-11-2006, uzupełnił: Cypis ]


Archiwum spotkań 2012/2013

Podróż do wschodnich rubieży Bałtyku

26 marca, g. 1930

Sankt Petersburg jest najdalej wysuniętym na wschód portem Morza Bałtyckiego. Jest to też oczywiście kolebka Wielkiej Rosji, była stolica Imperium i ośrodek kulturalny o wspaniałym dziedzictwie.

O przygotowaniach do rejsu do Sankt Petersburga i o samym rejsie jachtem "Merkury" (słynne J-80), opowiedzą Kasia "rhumb" Szarecka i Adam "Entrant" Papliński. Rejs trwał dwa tygodnie i odbył się w czerwcu 2010.

Jeżeli więc chcecie usłyszeć o słynnych Białych Nocach lub o tym jak czuje się załoga stojąc w kompletnej flaucie z zepsutym silnikiem na środku skrzyżowania toru wodnego pod Helsinkami, zapraszamy do Tawerny Korsarz. Dowiecie się też gdzie można naprawić silnik "Andoria" w Tallinie lub w którym momencie najlepiej sprawdza się forluk na "Merkurym"...

Patrycja Długoń - Jachtostop

02 kwietnia, g. 1930

Jachtostop to najbardziej ekonomiczna forma podróżowania po świecie. Co jest ważne w przygotowaniach do takiego rejsu, na co uważać, czego się spodziewać w podróży, jak znaleźć jacht i w jaki sposób się do tego zabrać powie Patrycja Długoń - dziennikarka, prezenterka radiowa, tropicielka talentów i promotorka kultury niezależnej, płetwonurek i żeglarka - przez pięć lat przebywała w rejsie dookoła świata, w który wyruszyła jachtostopem (www.aroundtheworld.pl).

Patrycja opowie także o Roku Władysława Wagnera; pierwszego Polaka który opłynął świat pod żaglami, a o którym pamięć została niesprawiedliwie zatarta. Na rok 2012 przypadają trzy okrągłe rocznice: 100 lat od Jego narodzin, 80 lat od wyruszenia w rejs i 20 lat od śmierci (www.wladyslawwagner2012.pl).

Archiwum spotkań 2011/2012

Przerwa techniczna

W poniedziałek 12 marca spotkania nie będzie. To znaczy, zasadniczo będzie, ale na pokładzie s/y Zawisza Czarny - I Rejs Tawerny Korsarz. Musimy trochę popływać, żeby było o czym opowiadać. Tawerna mimo to czynna, jak by co.

Izabela Szepietowska, kpt. Krzysztof M. Różański

s/y Eltanin

19 marca, g. 1930

Zapraszamy na spotkanie z latem spędzonym wśród lodowców. Spotkanie z przestrzenią, pięknem krajobrazu w roli głównej, z błękitem "w tysiącu odcieni", ciszą...

Będzie to opowieść o rejsie jachtem daleko za koło podbiegunowe. O przebytych 2 tysiącach mil morskich w trzy osoby, bajkowych Lofotach, o tym jak kilka dni sztormu na Morzu Barentsa rekompensowane jest widokiem białego, skalistego brzegu i delfinów baraszkujących wokół jachtu. O tym, jak słońce nie zachodzi przez całą dobę, a pogoda potrafi być kapryśna i zasnuć widok mgłą. O majestatycznych lodowcach. O krystalicznie czystym powietrzu, doświadczaniu przyrody nieprzekształconej przez ludzi i kontrastującym z nią widoku Barentsburga – radzieckiej osady górniczej. O podglądaniu morsów, fortelach pozwalających uniknąć ataku rybitwy. O fenomenie Arktyki, który każe ludziom tutaj powracać. Zapraszamy na opowieść o miejscu, gdzie świat się zaczyna, a nie kończy.

Iza: Jej deklaracje, że popłynie jachtem na Spitsbergen znosili cierpliwie przez kilka lat nawet jej zdecydowanie ciepłolubni przyjaciele. Zaczęło się – jak to zwykle bywa przy dalekich podróżach – od marzeń. A dokładniej od wystawy zdjęć ze Spitsbergenu jej serdecznej koleżanki. Wtedy postanowiła, że kiedyś sama będzie robiła zdjęcia lodowcom. Na realizację marzenia musiała poczekać kilka długich lat. Nie chciała być turystą. Dlatego "zaciągnęła się" jako członek załogi na jacht. Jachtem dowodził Krzysztof.

Krzysztof: Płynął jak do siebie, do domu - od kilkunastu lat spędza lato na Spitsbergenie, jest bowiem synem legendarnego w tym rejonie świata kapitana. Każde odwiedzone miejsce, to ludzie i zdarzenia, o których potrafi z pasją opowiadać. Choć zna "instrukcję obsługi Spitsbergenu" z wielką pokorą podchodzi do rządzących tam praw natury. Co czuje, gdy w najtrudniejszych warunkach oczy załogi zwrócone są na Niego? Tego nie powie. Po prostu działa.

Mini Transat

05 marca, g. 1900
Uwaga! Godzina dziewiętnasta-zero-zero słownie, pół godziny wcześniej, niż zwykle

Radosław Kowalczyk, szczecinianin z YKP Świnoujście, opowie o ukończonym starcie w regatach Mini Transat. Radek jest zaledwie trzecim - po Kazimierzu 'Kubie' Jaworskim (1977) i Jarosławie Kaczorowskim (2007) - polskim żeglarzem, któremu udał się taki wyczyn!

Ceną przygotowania do tych prestiżowych regat było sześć lat wyrzeczeń. Przygotowanie i ostateczne wykończenie jachtu zbudowanego własnym sumptem przez niedoszłego konkurenta, Piotra Czarnieckiego. Potem zbieranie punków kwalifikacyjnych do wyścigu na trasie z francuskiego La Rochelle do brazylijskiego San Salvator. Po drodze wiele przygód, kolizji i awarii, konieczność naprawy nawet kila, jednak Radek zawsze wracał na trasę regat.

Radek zajął 26. miejsce, ostatnie w swojej klasie, lecz tylko jego organizatorzy nazwali "niezniszczalnym".

Regaty, regaty, regaty...

27 luego, g. 1930

Dlaczego coś nas ciągnie, by wystartować w regatach? Jak zacząć regatowe starty? Jak to się robi w Wielkiej Brytanii a jak w Polsce?

Na wszystkie te pytania usłyszycie odpowiedź w gościnnej Tawernie Korsarz. O swoich regatowych początkach w regatach na cieśninie Solent opowie Piotr Gryko, natomiast o debiucie w Pucharze Polski Jachtów Kabinowych opowie mistrzowska załoga klasy T3 - Piotr "Pseudokibic" Lewandowski i Wiktor Plitkin. Zapraszamy!

Żeglowanie w Algierii

20 lutego, g. 1930

14 Mm przed Algierem wywołałem port controll na 16. W odpowiedzi usłyszałem: "Call sign, what call sign?" Następnie - "permit number, permit number?" Domyślając się, że rozmówca szuka mnie na liście oczekiwanych statków powiedziałem, że płynę jachtem żaglowym, załoga 7 osób, jesteśmy żeglarzami i płyniemy z wizytą jako turyści. W odpowiedzi długa cisza zakończona pytaniem: Zepsuł wam się silnik? (zrobiłem małe dochodzenie w sprawie tego pytania i okazało się, że rok temu wpłynął tam jacht z awarią silnika).

To fragment relacji Marka Tereszewskiego z jego rejsu do Algierii, kraju bardzo rzadko odwiedzanego przez żeglarzy. Jeśli interesuje Was co było dalej, to zapraszamy do gościnnej Tawerny Korsarz!

Rzeszowiakiem na Spitsbergen

13 lutego, g. 1930

Jak odrażająca i straszna jest
Biel Arktyki, tego nie wie nikt
Za sobą mamy już setki mil

Posłuchaj opowieści nie tylko o bieli Arktyki. O białej nocy. O lodowcach. O wielorybach. Czy przydała się strzelba na niedźwiedzie? Jak czytać prognozy lodowe? Czy organizatorzy osiągnęli swój cel: równoleżnik 80? Czy w Arktyce można przeżyć kilka dni bez gorących posiłków?

Będzie wiele anegdot, bardzo dziwnych przygód oraz innych morskich opowieści dziwnej treści. Ale przecież Olek Kwaśniewski i Andrzej 'Kuracent' Kurowski nie zdradzą wszystkich tajemnic przed spotkaniem...

Polonus - śladami Śmiałego

jacht Polonus

06 lutego, g. 1930

Marek 'Maar' Grzywa i Mariusz Główka opowiedzą o trwającej wciąż wyprawie jachtu Polonus Śladami Śmiałego a nawet jeszcze dalej. Jacht w tej chwili już minął Horn, był też na Antarktydzie. Rejs dookoła Ameryki Południowej zorganizowali Marek Grzywa i Piotr Mikołajewski, a bierze w niej udział kilkunastu kapitanów i kilkudziesięciu żeglarzy. Marek opowie o pierwszym etapie i o tym gdzie teraz jacht przebywa. Mariusz -- o atlantyckim przelocie wzdłuż brzegów Brazylii i skoku w bok na wyspę Fernando de Noronha. A jak wystarczy czasu, to Zbigniew "Zgrzyb" Przybyszewski wtrąci swoje trzy grosze o przejściu Polonusem przez Biskaje.

Palmy i inne atrakcje Karaibów

30 stycznia, g.1930

Z powodu kontuzji kolegi Wojtek Zientara został "zmuszony" do zimowego wyjazdu na Karaiby. Dwa tygodnie na jachcie Dufour 455 o wzbudzającej wszędzie uśmiech nazwie "Seayoulater" (nie ma literówki!). Wycieczka z Martyniki na St. Lucię i Grenadyny oraz z powrotem odbyła się pod hasłem: "Zmarnowany urlop - codziennie lało". Lało rzeczywiście codziennie, a czasem nawet dwa razy dziennie - od pięciu do dwudziestu minut. A opowieść będzie o tym, jak nieprawdziwa jest pierwsza część powyższego hasła.

[ 27-01-2012, dodał: AIKI ]
[ 01-02-2012, 02-02-2012, 03-02-2012, 04-02-2012, 09-02-2012, 06-03-2012, 08-03-2012 21-03-2012 edytował: Cypis ]

Poleć stronę innym

Ranking stron żeglarskich


Hosting: www.olek.waw.pl | Mapa serwisu | Admin | XHTML 1.0