Smok on the Water

Piotr Lewandowski

jest kapitanem jachtowym i motorowodnym, instruktorem żeglarstwa. Od roku 1999 prowadzi własną szkołę żeglarstwa „MORKA” www.morka.pl, organizuje rejsy morskie i szkolenia, m.in. w Chorwacji.

Voditelj Brodice

Szkolenie w Chorwacji przeznaczone jest dla osób chcących samodzielnie czarterować jachty, kończy się państwowym egzaminem, zdawanym przed komisją w Kapitanacie Portu (egzamin zdaje się w wybranym języku: angielskim, niemieckim lub chorwackim, do tej pory nie zdarzyło się jednak, aby kursant słabo władający tymi językami miał jakiekolwiek problemy z porozumieniem się z komisją). Zdobyty patent uprawnia do prowadzenia jachtów żaglowych i motorowych oraz dodatkowo zawiera uprawnienia na obsługę UKF-ki (niestety uprawnienia na UKF-kę ograniczono tylko do wód terytorialnych Chorwacji).

Egzamin — wyłącznie teoretyczny — obejmuje zagadnienia z wymagane nawigacji, locji, przepisów, sygnalizacji, meteorologii oraz ratownictwa. Co ciekawe, aby do niego przystąpić, nie trzeba ukończyć żadnego kursu, nie jest też wymagane żadne doświadczenie żeglarskie. Teoretycznie możliwy jest przyjazd tylko na sam egzamin, bez oglądania jachtu na oczy i uzyskanie patentu w przypadku pomyślnie zdanego egzaminu, w praktyce jednak może się to zakończyć kłopotami przy późniejszych czarterach, gdy przyjdzie nam wreszcie wsiąść na jacht i na nim pływać i dopiero wtedy okaże się, że brakuje nam nie wiedzy teoretycznej, lecz umiejętności praktycznych... Dlatego też większość osób podchodzących do egzaminu korzysta z tygodniowych kursów przygotowawczych. Organizuje je wiele firm z Polski, Czech, Węgier, Austrii i innych krajów. Kiedyś w jednym z niemieckich pism żeglarskich ukazało się ogłoszenie pt. „Zostań kapitanem w tydzień”. Niestety, według mnie nie jest to możliwe. Możliwe jest natomiast przekazanie w ciągu tych 7 dni całkiem sporej wiedzy i wystarczających umiejętności, aby kursant nie miał potem problemów z pływaniem na własny rachunek. Poniżej postaram się opisać, w jaki sposób ja prowadzę takie kursy.

Szkolenie ma przede wszystkim na celu przygotowanie kursanta do prowadzenia typowego jachtu czarterowego i przekazanie takiej ilości wiedzy, aby żegluga była bezpieczna (zakres wymagań egzaminacyjnych jest nieco mniejszy, niż to, co przekazywane jest w czasie kursu). Ponieważ szkolenie jest krótkie i trwa w zasadzie 6 dni — jeden dzień jest zarezerwowany na egzamin — nie ma czasu na naukę żeglowania od podstaw. Na kursie uczy się kursanta przede wszystkim manewrów na silniku: przy kei, przy boi, na kotwicy. Po manewrówce następuje dwudniowy rejs, aby nabyte umiejętności można było sprawdzić w praktyce. Zajęcia teoretyczne obejmują podstawy nawigacji, pracę na mapie, locję morską, międzynarodowe prawo drogi morskiej, przepisy lokalne, sygnalizację, posługiwanie się radiem VHF, wiadomości o lokalnych warunkach meteorologicznych, ratownictwo oraz informacje związane z przejęciem, przekazaniem jachtu oraz obsługą jego urządzeń i instalacji.

Zajęć na kursie jest dużo, zarówno tych praktycznych, jak i teoretycznych. Na dodatek każdy uczestnik pod koniec kursu przechodzi egzamin próbny, pozwalający mu dostrzec braki i niedociągnięcia przed podejściem do egzaminu ostatecznego. Żeby szkolenie było efektywne, kursant musi mieć jednak także chwilę wytchnienia. Wieczorami odwiedzane są więc lokalne knajpki, w których można popróbować miejscowych specjałów, odprężyć się i posłuchać morskich opowieści...

Większość kursantów stanowią żeglarze z dużym doświadczeniem, zdobytym na wodach śródlądowych. Sporadycznie zdarzają się tacy, którzy zetknęli się z morzem oraz ci, którzy jacht widzą pierwszy raz na oczy. Ci ostatni przyjeżdżają najczęściej jako osoby towarzyszące, ale czynnie uczestniczą w szkoleniu, czasami wpędzając w kompleksy starych żeglarzy swoją pojętnością, zapałem i talentem żeglarskim. W tydzień kapitanami nie zostaną, nie da się w tak krótkim czasie zdobyć wiedzy, którą zdobywa się latami. Jednak po skończeniu kursu mają już dość solidne podstawy, aby zacząć przygodę z samodzielnym prowadzeniem jachtu.

Egzamin na kursach, na których szkoliłem, wiązał się jak na razie ze 100% zdawalnością, jednak dużo trudniejsze jest zwykle to, co następuje po nim — samodzielne prowadzenie jachtu. Niektórzy kursanci indywidualnie podejmują taką próbę od razu po kursie, niektórzy łączą się w jedną załogę i wspólnymi siłami prowadzą rejs, jeszcze inni — wynajmują skippera.

Ten najtrudniejszy egzamin zdaje się bowiem przed dużo bardziej wymagającą komisją, której przewodniczącym jest Neptun, a członkami — rodzina i znajomi, zabrani na pokład jachtu.

Piotr Lewandowski

« powrót do spisu treści

Smok on the Water — biuletyn informacyjny przyjemniaczków — Nr 1
Polska Federacja Żeglarska