Smok on the Water

W oczekiwaniu na rozporządzenie

Wszystko zaczęło się w ubiegłym roku. Zostały znowelizowane dwie ustawy dotyczące uprawiania żeglarstwa rekreacyjnego w Polsce. Były to „Ustawa o Kulturze Fizycznej” i „Ustawa o Żegludze Śródlądowej”. W wyniku nowelizacji najpierw MENiS a później nowopowstałe Ministerstwo Sportu zostały zobligowane do wydania nowego rozporządzenia „W sprawie uprawiania żeglarstwa”, zastępującego dotychczasowe rozporządzenie z 12 września 1997 roku. Ustawowy termin ukazania się nowego rozporządzenia to koniec listopada 2005 r.

Jako pierwsza, za opracowanie rozporządzenia wzięła się Komisja Szkolenia PZŻ i opracowała swój „I Projekt Komisji Szkolenia”. Projekt ten został opublikowany w Internecie gdzie spotkał się z totalną krytyką, zarówno od strony merytorycznej jak i prawnej, krótko mówiąc był to rzadko spotykany na taka skalę bubel legislacyjny. Projekt bardzo utrudniający „dostęp” do patentów. Można powiedzieć że gorszego trudno sobie wyobrazić.

„I projekt KS” nie spodobał się Komisji Morskiej PZŻ która w odpowiedzi opracowała swój „I projekt KM”. Nawiasem mówiąc był to projekt całkiem niezły mogący stanowić podstawę do szerokiej dyskusji i dalszych prac.

W międzyczasie KS PZŻ opracowała swój „II Projekt KS” który został przekazany do Ministerstwa Sportu. Projekt ten, praktycznie bez zmian został opublikowany później na stronie MS jako projekt ministerstwa. Komisja Morska nie pozostawała dłużna i opracowała swój „II projekt KM”, który był zdecydowanie gorszy od pierwszego. Wszystkie wymienione projekty „wyciekały” do Internetu w sposób mniej lub bardziej oficjalny.

Należy powiedzieć że projekty tych rozporządzeń nie były oficjalnie akceptowane przez Zarząd PZŻ. Wobec ich mnogości i niezgodności merytorycznej między sobą, „zdenerwowany” zarząd powołał „spec komisje” do opracowania „Oficjalnego Projektu PZŻ”. O zdenerwowaniu Zarządu może świadczyć burzliwy przebieg posiedzenia i to że w skład tej komisji nie weszli przewodniczący obu komisji, szkolenia i morskiej.

Po paru tygodniach pracy, 9-01-2006 „spec komisja” opublikowała, raport z postępu prac będący w zasadzie szkicem oficjalnego projektu rozporządzenia PZŻ. Zgodny z wytycznymi zarządu i najbardziej sensowny z dotychczasowych projektów pochodzących z PZŻ.

Na stronie Ministerstwa Sportu od pewnego czasu wisiał już projekt, nie mający żadnego związku z raportem „spec komisji” a łudząco podobny do „II projektu KS”. Zarząd PZŻ przedstawił do niego swoje zastrzeżenia i wysłał je do Ministerstwa Sportu. Krótko mówiąc: PZŻ skrytykował rozporządzenie napisane przez PZŻ do nowelizacji uchwalonej w wyniku silnego lobbingu PZŻ. na sejmową komisję sportu w Sejmie poprzedniej kadencji.

Jest początek marca 2006 roku. rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 12 września 1997r przestało obowiązywać w listopadzie 2005r. Nowego rozporządzenia brak. Już dawno powinny rozpocząć się szkolenia w licencjonowanych przez PZŻ ośrodkach szkoleniowych, tylko że trzeba postawić następujące pytania: na jakiej podstawie prawnej i według jakiego programu.

[ Facet do faceta: - Nie będziemy pływać dopóki nie ukażą się odpowiednie przepisy!!! ]

Sezon zbliża się wielkimi krokami. Sytuacja jest zdecydowanie gorsza od ubiegłorocznego zamieszania z instruktorami. Wtedy wystarczył jeden „stary instruktor” w ośrodku szkoleniowym lub „młodzi instruktorzy” mogli uzupełnić formalne braki na kursach organizowanych przez AWF-y i kurs mógł być realizowany. Kursy „na stopnie żeglarskie” które już trwają, są z punktu widzenia obowiązującego prawa oszukiwaniem uczestników kursu, chyba że organizator wyraźnie określi że kurs jest nauką żeglowania i żaden patent państwowy po jego ukończeniu nie zostanie wydany. Co najwyżej zaświadczenie o ukończeniu kursu.

7-03-2006 r na stronie PZŻ ukazuje się informacja w której między innymi czytamy: „W związku z licznymi zapytaniami i interwencjami kierowanymi do Związku przypominamy, to Ministerstwo a nie Związek, jest zobowiązane do opracowania i publikacji rozporządzenia”. Formalnie rzecz biorąc Związek ma racje. Oczywistym też jest że zamieszanie związane z opracowaniem projektu rozporządzenia, opisane wyżej nie ułatwiło jego wydania we właściwym czasie. Obecna sytuacja wyraźnie pokazuje jak zły jest system prawny na którym opiera się polskie żeglarstwo, jak hamującym jego rozwój jest monopol jednego polskiego związku sportowego. Do żeglarstwa „przyznaje się” parę ustaw takich jak: „O Kulturze Fizycznej”, „Kodeks Morski”. „O Żegludze Śródlądowej” i mnóstwo rożnego rodzaju zarządzeń będących „prawem powielaczowym”. Najwyższa pora przystąpić do prac nad uchwaleniem jednej ustawy dotyczącej żeglarstwa rekreacyjnego oraz zdjąć z ramion PZŻ ciężar którego najwyraźniej nie jest w stanie udźwignąć. PZŻ został powołany do reprezentowania Polski na międzynarodowej arenie sportowej, Im szybciej przestanie zajmować się żeglarstwem rekreacyjnym tym lepiej z pożytkiem i dla sportowców i dla „przyjemniaczków”.

Sprawy żeglarstwa rekreacyjnego w Polsce muszą być uregulowane jedną ustawa. Taką propozycję, złożyła Polska Federacja Żeglarska. Z jej treścią można zapoznać się najlepiej „u źródła” czyli na stronie Polskiej Federacji Żeglarskiej: http://www.pfz.org.pl/. Najlepiej u źródła bo propozycja jest ciągle aktualizowana, nad jej kształtem trwa dyskusja w której uczestniczą organizacje oraz osoby prywatne. Propozycja ustawy reguluje kompleksowo następujące zagadnienia:

Jeżeli chcesz aby Twój głos był brany pod uwagę przy tworzeniu propozycji ustawy weź udział w dyskusji nad jej kształtem poprzez internetową stronę PFŻ www.pfz.org.pl.

Wojtek Kasprzak
07-03-2005

« powrót do spisu treści

Smok on the Water — biuletyn informacyjny przyjemniaczków — Nr 2
Polska Federacja Żeglarska